Ojciec zgubił się w Tatrach z 5-letnim synem. "Strach, wyczerpanie, nieodpowiedzialność"

TVN24

Aktualizacja:
tvn24Załoga TOPR-u przez kilkadziesiąt minut nie była w stanie zlokalizować zagubionych

Ekipa ratunkowa TOPR znalazła ojca z 5-letnim synem w Tatrach, na najtrudniejszym polskim szlaku - Orlej Perci. - To był strach, wyczerpanie i wielka nieodpowiedzialność rodzica, który zabiera dziecko na tak eksponowaną i trudną trasę w wysokich Tatrach - powiedział w TVN24 Witold Cikowski, rzecznik TOPR.

- Tuż po 19 otrzymaliśmy telefon od ojca z prośbą o pomoc - relacjonował Cikowski. Mężczyzna z 5-letnim dzieckiem utknął w trudnym terenie, okolicach Orlej Perci. - Dokładnie nie potrafił sprecyzować miejsca. Nie był w stanie sam wyjść - dodał rzecznik.

Poszedł dużo dalej

Wysłana załoga śmigłowca przez kilkadziesiąt minut nie była w stanie zlokalizować zagubionych. Miejsce, które początkowo zostało wytypowane przez ratowników, okazało się nietrafione. Mężczyzna znajdował się dużo dalej. - Z pięcioletnim dzieckiem przeszedł znaczny fragment Orlej Perci. I dopiero w jej dalekim odcinku zabłądził. Zszedł ze szlaku i miał problem z kontynuacją wędrówki - wyjaśnił rzecznik TOPR.

Załoga śmigłowca zlokalizowała ostatecznie turystów.

- Okazało się, że byli w masywie Wielkiej Buczynowej Turni. Około 100 metrów poniżej szlaku. Dziecko nie miało już siły podążać za tatą - poinformował Andrzej Marasek, ratownik TOPR. Według jego relacji trudno jest ocenić, dlaczego ojciec zdecydował się zabrać dziecko na tak trudny szlak. - Był tak przestraszony i zszokowany, że zostawiliśmy tę sprawę bez komentarza - mówił ratownik.

Turyści zostali przetransportowani do Zakopanego. Uratowani nie byli wyziębieni.

Tuż po 19 otrzymaliśmy telefon od ojca z prośbą o pomoc
tvn24

Najtrudniejszy szlak w polskich Tatrach

- To był strach, wyczerpanie i wielka nieodpowiedzialność rodzica, który zabiera dziecko na tak eksponowaną i trudną trasę w Wysokich Tatrach - skwitował rzecznik TOPR.

Orla Perć to najtrudniejszy i najbardziej niebezpieczny szlak w polskich Tatrach. Oznaczony na czerwono wymaga od turystów obycia w górach, umiejętności korzystania z łańcuchów. Od czasu jego otwarcia w 1906 roku na trasie zginęło ponad sto osób.

Autor: jl//kdj/zp / Źródło: tvn24