Turysta kilka godzin brnął w śniegu po pas. W nocy sprowadzili go z gór ratownicy

TVN24

Akcja ratunkowa GOPRGrupa Krynicka GOPR
wideo 2/3

Ratownicy Grupy Krynickiej GOPR w nocy z niedzieli na poniedziałek bezpiecznie sprowadzili z gór samotnie wędrującego turystę, który brnąc w wysokim śniegu opadł z sił i utknął w rejonie szczytu Zgrzypy w Beskidzie Sądeckim.

Jak powiedział dyżurny Grupy Krynickiej GOPR, mężczyzna rozpoczął wędrówkę w niedzielę o godzinie dziewiątej rano i chciał dotrzeć do schroniska na Przechybie. Warunki turystyczne jednak okazały się bardzo trudne. Mimo dobrego ubrania, brnięcie w śniegu po pas okazało się dla niego zbyt forsowne. Kiedy nie był w stanie kontynuować wyprawy, telefonicznie poprosił goprowców o pomoc. Poszkodowany turysta został namierzony przez ratowników za pomocą aplikacji "Ratunek".

"Był w dobrej kondycji"

Ratownicy GOPR dotarli do poszkodowanego na nartach turowych i skuterach śnieżnych i sprowadzili mężczyznę bezpiecznie w dolinę. Akcja zakończyła się o godz. 1.30 w nocy. Brało w niej udział kilkunastu ratowników GOPR.

- Turysta był w dobrej kondycji fizycznej, na szczęście nie doznał żadnych odmrożeń. Był dobrze ubrany, ale brnięcie w śniegu po pas jest niezwykle forsowne - wyjaśnił ratownik GOPR.

Wcześniej kryniccy GOPR-owcy sprowadzali czworo turystów, którzy utknęli na czerwonym szlaku pomiędzy Cyrlą a Halą Łabowską. - Osoby te skontaktował się z ratownikami poprzez aplikację „Ratunek” ale podczas akcji nie było z nimi kontaktu – tłumaczy dyżurny GOPR. Ratownicy dotarli do turystów około 19 i odtransportowali ich do schroniska na Hali Łabowskiej.

Niebezpiecznie w górach

W Beskidzie Sądeckim leży średnio 100 cm śniegu, ale w niektórych miejscach wiatr nawiał dwumetrowe zaspy. Szlaki nie są przetarte.

Ratownicy GOPR apelują o rozsądne planowanie wypraw. Na większość górskich szlaków zalega gruba warstwa śniegu. Przetarte są jedynie główne trakty prowadzące do schronisk.

Pełna zima panuje też w Tatrach - już ponad dwa metry sięga średnia pokrywa śniegu na Kasprowym Wierchu, a miejscami na szczytach utworzyły się nawet kilkumetrowe zaspy. Śniegu ciągle przybywa.

Obowiązuje tam czwarty, wysoki stopień zagrożenia lawinowego. Oznacza to, że wyzwolenie lawiny jest prawdopodobne na licznych stromych stokach już przy małym obciążeniu dodatkowym. Możliwe jest samorzutne schodzenie licznych średnich, a często również dużych lawin.

Autor: wini/gp / Źródło: PAP / TVN24 Kraków