Na czerwonym, bo spieszył się do sądu

TVN24

Przejechał na czerwonym, bo spieszył się do saduŚwiętokrzyska policja
wideo 2/7

1000-złotowym mandatem karnym zakończyła się jazda 31–latka, który prowadził osobowe BMW. Mężczyzna nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej, a podczas kontroli drogowej okazało się, że nie posiada prawa jazdy.

W piątkowe przedpołudnie funkcjonariusze z drogówki, patrolując jedną z kieleckich ulic, zauważyli kierującego BMW, który nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej.

Mimo czerwonego światła nie zatrzymał się i przejechał przez skrzyżowanie, skręcając w lewo. Policjanci od razu podjęli interwencję i po chwili zatrzymali pojazd do kontroli. Kierującym okazał się 31–letni mieszkaniec gminy Chęciny. Swój "wybryk" tłumaczył pośpiechem do sądu. To nie było jedyne przewinienie mężczyzny. Podczas kontroli okazało się, że nie posiada on uprawnień do kierowania pojazdami.

Za te wykroczenia 31–latek został ukarany 1000-złotowym mandatem karnym. Pasażerka, która posiadała prawo jazdy i mogła kontynuować dalszą podróż uchroniła go przed pieszą wędrówką.

Autor: gp / Źródło: tvn24.pl