Chcieli odwołania Marszu Równości, twierdzili, że jest "faszystowski". Sąd oddalił zażalenie

TVN24

Sąd uchylił decyzję prezydenta Kielctvn24
wideo 2/5

Sąd Apelacyjny w Krakowie oddalił w środę zażalenie Ligii Rodzin Świętokrzyskich w sprawie organizacji Marszu Równości w Kielcach. Tym samym podtrzymał wcześniejszą decyzję kieleckiego sądu uchylającą zakaz organizacji marszu wydany przez prezydenta Kielc.

Jak przekazał rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Krakowie Tomasz Szymański, postanowienie kieleckiego sądu zostało utrzymane w mocy, co oznacza, że zaplanowany na 13 lipca w stolicy województwa świętokrzyskiego Marsz Równości się odbędzie.

W połowie czerwca prezydentowi Kielc Bogdanowi Wencie złożono zgłoszenie o organizacji marszu. Jego uczestnicy mieli przejść ulicami centrum miasta w sobotę 13 lipca około południa. W zgłoszeniu podano szacunkową liczbę uczestników zgromadzenia – 500 osób. Do prezydenta trafiło również pismo, w którym organizatorzy prosili ratusz o współpracę pod kątem logistycznym i w zakresie bezpieczeństwa marszu.

Na początku lipca Wenta poinformował o wydaniu zakazu organizacji marszu, argumentując to względami bezpieczeństwa. - Jako prezydent miasta po konsultacjach z Biurem Zarządzania Kryzysowego, jak i z przedstawicielami miejskiej i wojewódzkiej policji oraz straży miejskiej, także ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców i tego, jakie sygnały do nas wpłynęły, wydałem dzisiaj decyzję odmowną o organizacji Marszu Równości – poinformował wówczas Wenta.

Prezydent tłumaczył zakaz obawami o napiętą atmosferę, jaka mogłaby powstać pomiędzy uczestnikami Marszu Równości i kilkunastu innych zgromadzeń, jakie mają być organizowane w sobotę, 13 lipca w centrum Kielc. - Musimy wyeliminować wszelką formę zagrożenia, która mogłaby spowodować niepotrzebne zajścia – argumentował prezydent.

Zakaz uchylony

Od decyzji prezydenta Kielc, zakazującej Marszu Równości, odwołali się do sądu jego organizatorzy. Do tego odwołania przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar i w piśmie procesowym, skierowanym do Sądu Okręgowego w Kielcach, wniósł o uchylenie decyzji o zakazie manifestacji.

- Ograniczanie wolności zgromadzeń powinno być traktowane jako absolutny wyjątek, co wskazuje na potrzebę zawężającej interpretacji wszelkich ograniczeń dotyczących swobodnego i pokojowego gromadzenia się, a każdy zakaz odbycia zgromadzenia musi być w sposób przekonujący uzasadniony - powiedział Bodnar.

Sąd Okręgowy w Kielcach przychylił się do wniosku organizatorów oraz RPO i uchylił decyzję prezydenta Kielc zakazującą Marszu Równości argumentując, że wolność zgromadzeń jest prawnie zagwarantowana w Konstytucji RP.

- Źródło potencjalnego zagrożenia życia czy zdrowia ludzi, albo mienia w znacznym rozmiarze, tkwić musi w samym zgromadzeniu, a nie w okolicznościach pochodnych, na przykład planowanym działaniu jakiejś grupy osób, mających na celu utrudnienia odbycia zgromadzenia publicznego – zaznaczyła sędzia Renata Żak.

Zażalenie

Jak poinformował rzecznik prasowy kieleckiego ratusza Tomasz Porębski, prezydent szanując decyzję sądu pierwszej instancji, postanowił się od niej nie odwoływać.

Zażalenie na decyzję sądu złożyło natomiast stowarzyszenie Ligii Rodzin Świętokrzyskich, które było jednym z uczestników postępowania.

W złożonym zażaleniu członkowie stowarzyszenia zarzucili postanowieniu sądu między innymi błędną ocenę sytuacji. Liga Rodzin Świętokrzyskich twierdziła między innymi, że marsz zagrozi zdrowiu dzieci i młodzieży w Kielcach, a samej imprezie zarzucała faszystowski charakter.

Krakowski sąd nie podzielił jednak tych wątpliwości i zażalenie oddalił. - Organy władzy publicznej, w tym samorządowej, mają obowiązek umożliwić przeprowadzenie pokojowego zgromadzenia, a wszelkie ograniczenia wolności zgromadzeń muszą spełniać test niezbędności i proporcjonalności - podkreślił sędzia Tomasz Szymański.

Autor: wini/ ks / Źródło: PAP