TVN24 | Katowice

Uciekała z bloku, w którym płonęło mieszkanie. 11-letnia dziewczynka i jej matka w szpitalu

TVN24 | Katowice

Autor:
mag//rzw
Źródło:
TVN24 Katowice
W pożarze bloku ucierpiały 11-latka i jej matka
W pożarze bloku ucierpiały 11-latka i jej matkaTVN24
wideo 2/2
TVN24W pożarze bloku ucierpiały 11-latka i jej matka

11-letnia dziewczynka została zabrana helikopterem medycznym po pożarze bloku w Zawierciu. Ma poparzoną twarz i dłonie. Nie mieszkała w lokalu, w którym wybuchł pożar. - Uciekała z mieszkania powyżej. Ale ogień był tak duży, że wychodził na klatkę schodową. Dlatego się poparzyła i podtruła dymem - opowiada strażak. Hospitalizowana jest również matka dziewczynki.

Policjanci wyjaśniają przyczyny pożaru, do którego doszło w środę w bloku w Zawierciu w województwie śląskim. - Przed godziną 16 zaczęło się palić. Nie widziałam ognia, tylko dym. Zaczęło się na trzecim piętrze. Wiem, ze dziecko było przewożone do szpitala. Straszna tragedia - opowiedziała nam mieszkanka bloku, pani Liliana.

- 11-letnia dziewczynka jest w stanie dobrym, lekarze stwierdzili lekkie poparzenia i lekkie podtrucie - powiedział nam w czwartek Wojciech Gumułka, rzecznik Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach, dokąd trafiło poszkodowane dziecko.

Pożar mieszkania w bloku w Zawierciu
Pożar mieszkania w bloku w ZawierciuZawiercie112

Dziewczynka doznała oparzeń twarzy i dłoni

Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do Państwowej Straży Pożarnej w Zawierciu w środę o godzinie 15.47. Paliło się mieszkanie na trzecim, przedostatnim piętrze. bloku. - Gdy przyjechaliśmy na miejsce, całe mieszkanie objęte było ogniem. Wychodził przez okna, przez drzwi na klatkę schodową. Tam nic nie było do uratowania. Wszystko w środku spłonęło - opisuje Grzegorz Nowak, oficer prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Zawiercie.

Na szczęście lokatorzy mieszkania zdążyli się z niego wydostać. W sumie z klatki schodowej uciekło przed pożarem 15 osób.

Pożar w ZawierciuTVN24

11-latkę zabrał do szpitala helikopter medyczny. - Doznała obrażeń pierwszego stopnia twarzy i dłoni - mówił Nowak. Marta Wnuk, rzeczniczka policji w Zawierciu dodała dzisiaj, że kilka godzin po zabraniu 11-latki dolegliwości zgłosiła również matka dziewczynki. 43-letnia kobieta trafiła do szpitala w Siemianowicach Śląskich.

43-latka z córką nie mieszkały w lokalu, który spłonął, tylko piętro wyżej. - Dziewczynka uciekała z mieszkania powyżej. Ale ogień był tak duży, że wychodził na klatkę schodową. Dlatego się poparzyła i podtruła dymem - powiedział Nowak.

Prócz 43-latki i jej córki nikt nie został poszkodowany. Akcja gaśnicza trwała trzy godziny. Na miejsce wezwano także pogotowie energetyczne i gazowe. Ogień zniszczył jedno mieszkanie, klatkę schodową i elementy elewacji.

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:mag//rzw

Źródło: TVN24 Katowice

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości