Zatrzymani i zarzuty po śmierci 19-latka. "Zapis z kamer pozwala na ustalenie, kim był nożownik"

Katowice

Aktualizacja:
tvn24Cztery osoby zatrzymane w sprawie śmierci 19-latka przed katowickim dworcem

Cztery osoby zatrzymano w związku ze sprawą śmierci 19-latka. Chłopak zginął od dwóch ciosów nożem przed dworcem kolejowym w Katowicach. Trzy osoby usłyszały zarzuty uczestnictwa w bójce ze skutkiem śmiertelnym. Wśród zatrzymanych jest ojciec 19-latka. Nadal poszukiwana jest osoba, która zadała śmiertelne ciosy.

Do bójki doszło w niedzielę o godz. 5 nad ranem na ul. 3 Maja w Katowicach. To ścisłe centrum miasta, kilkanaście kroków od wejścia głównego do dworca PKP.

- W bójce brało udział kilkanaście osób - mówił w poniedziałek Jacek Pytel, rzecznik policji w Katowicach. - 19-latek miał dwie rany kłute w okolicach klatki piersiowej. Po przewiezieniu do szpitala zmarł.

Policja zabezpieczyła nagrania z kamer monitoringu. Widać na nich wszystkich uczestników tragicznego zajścia.

Czterech zatrzymanych

Jak przekazała we wtorek przed południem katowicka prokuratura, w związku z tą sprawą zatrzymano dotychczas cztery osoby, wśród nich ojca nieżyjącego nastolatka. Dwie z nich usłyszały zarzuty udziału w bójce ze skutkiem śmiertelnym.

- Zostały po przesłuchaniu zwolnione do domu - nie ma wśród nich sprawcy, który ugodził młodego mężczyznę. Materiał dowodowy wskazuje jednak na to, że uczestniczyli w bójce. Zostali zwolnieni za poręczeniem majątkowym. Będą też pod dozorem policji - powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach Marta Zawada-Dybek.

Nadal poszukiwana jest osoba, która zadała śmiertelne ciosy nożem. TVN 24 Katowice

Po południu, na kolejnym briefingu, prokurator poinformowała, że zarzut udziału w bójce ze skutkiem śmiertelnym usłyszała trzecia z czterech zatrzymanych osób.

Czwarta osoba to mężczyzna, który nie miał związku z bójką. Usłyszał zarzut posiadania niewielkiej ilości narkotyków. Dostał policyjny dozór.

Za udział w bójce ze skutkiem śmiertelnym grozi od roku do 10 lat więzienia.

Aby ustalić wszystkich uczestników zajścia, policja analizuje zapis monitoringu z okolic dworca. Należy spodziewać się kolejnych zatrzymań.

Cztery osoby zatrzymano w związku ze sprawą śmierci 19-latka

"Zdarzenie miało charakter przypadkowy"

Prokurator Zwada-Dybek przekazała, jak wyglądało zainicjowanie bójki w centrum Katowic. Grupa, w której byli 19-latek i jego ojciec, a także kilku ich znajomych, napotkała grupę o podobnej liczbie osób. Doszło do wymiany zdań między nimi. Nie wiadomo, co dokładnie do siebie mówili, monitoring rejestruje tylko obraz. Nie ustalono, która grupa zainicjowała bójkę.

- Wszystko wskazuje na to, że całe zdarzenie miało charakter przypadkowy, typowo chuligański. Nie można mówić o tym, że atakowała tylko jedna grupa. Nie ma też przesłanek wskazujących na to, że tłem zajścia były porachunki pseudokibiców - zaznaczyła Zawada-Dybek.

Policjanci wciąż analizują nagrania z monitoringu i próbują ustalić, co się wydarzyło. Zapis z kamer pozwala na zidentyfikowanie osoby, która użyła noża. Nadal poszukiwana jest osoba, która zadała śmiertelne ciosy.

Policja prowadzi działania, mające na celu zatrzymanie pozostałych osób biorących udział w bójce.

Doprowadzenie do katowickiej prokuratury jednego z zatrzymanych mężczyzn:

Doprowadzenie do prokuraturytvn24

Sekcja potwierdziła

We wtorek odbyła się sekcja zwłok 19-latka. Potwierdziła ona to, że ciosy zadane nożem były przyczyną śmierci młodego mężczyzny.

- Mężczyzna doznał dwóch ran, jedną z lewej strony klatki piersiowej, drugą w okolicach mostka. Ciosy zadane zostały z dużą siłą - poinformowała po południu prokurator Zawada-Dybek.

19-latek zginął od ciosów nożem

"Odważny, silny, na co dzień uśmiechnięty"

"Dziennik Zachodni" podaje, że ofiarą niedzielnej bójki jest były piłkarz GKS Katowice i że ranny miał zostać również jego ojciec. Na stronie klubu w poniedziałek pojawił się następujący wpis.

"Doszła do nas tragiczna informacja o przedwczesnej śmierci Dominika" - dalej na stronie klubu pada nazwisko piłkarza. Jak informuje klub, mężczyzna "przez wiele lat trenował w młodzieżowych drużynach GKS-u Katowice".

- Trafił do nas jako 9-latek. Przez całą swoją przygodę z piłką był związany z GKS-em. Na boisku był zawsze odważny, silny i zdecydowany. Na co dzień był uśmiechnięty, radosny i pozytywnie nastawiony do życia. W czerwcu tego roku zrezygnował z gry w piłkę ze względu na kontuzję - mówi wiceprezes Akademii Piłkarskiej Młoda GieKSa, Marek Oględziński, w przeszłości trener Dominika.

"Niedawno Dominik świętował swoje 19. Urodziny. Jego rodzinie oraz wszystkim znajomym składamy najszczersze kondolencje" - czytamy jeszcze w oświadczeniu klubu.

- Nie będziemy komentować sprawy - słyszymy w biurze prasowym GKS Katowice.

Policja oficjalnie nie podaje na razie personaliów ofiary.

Autor: mag/gp / Źródło: tvn24 Katowice/PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24