Do zdarzenia doszło 22 grudnia na stacji Widzów Teklinów. Wjechał na nią pociąg Polregio z Łodzi Fabrycznej do Częstochowy. W tym samym czasie od strony Częstochowy przez stację przejeżdżał bez zatrzymywania się pociąg Intercity relacji Katowice-Gdynia, który wiózł nad morze 250 pasażerów.
Jadące w przeciwnych kierunkach pociągi jechały po tym samym torze. Na szczęście zdążyły się zatrzymać i nie doszło do zderzenia.
Prokuratorskie śledztwo
Zdarzenie wyjaśnia Prokuratura Rejonowa w Częstochowie. Jej rzecznik przekazał, że zostało wszczęte śledztwo w kierunku sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Zaznaczył też, że jest ono na wstępnym etapie, a śledczy bazują na materiałach, które sporządza Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych. - Te prace komisji oczywiście się jeszcze nie zakończyły, my równolegle wykonujemy czynności związane z przesłuchaniem świadków, gromadzeniem dowodów w postaci monitoringu, dokumentacji, ale dopiero po sporządzeniu raportu przez państwową komisję powoływany jest biegły do spraw transportu szynowego, który ocenia zebrany materiał i możemy wówczas mówić o ustaleniach bardziej wiążących - powiedział w rozmowie z tvn24.pl prokurator Tomasz Ozimek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.
Pociąg pominął semafor "stój"
Sprawę wyjaśnia też policja i Polskie Linie Kolejowe, które powołały specjalną komisję kolejową. Policjanci po zdarzeniu zostali poproszeni przez dyżurnego ruchu o sprawdzenie stanu trzeźwości maszynistów. - Obaj byli trzeźwi - mówiła w grudniu Barbara Poznańska, rzeczniczka policji w Częstochowie.
Biuro prasowe PKP Intercity, informowało nas, że ich pociąg znajdował się na właściwym torze.
- Pociąg Polregio pominął semafor wskazujący sygnał "stój", w wyniku czego uszkodził rozjazd ustawiony dla składu Intercity i zatrzymał się za tym rozjazdem. Po najechaniu na rozjazd nastąpiło wygaszenie sygnału zezwalającego na jazdę składu Intercity i pociąg zatrzymał się w bezpiecznej odległości - przekazywała w grudniu Katarzyna Głowacka z zespołu prasowego PLK.
- Do czasu zakończenia postępowania zarówno maszynista, jak też kierownik pociągu zostali odsunięci od wykonywania obowiązków służbowych. Dalsze decyzje będą zależne od ustaleń komisji - informował Jakub Leduchowski, rzecznik Polregio.
Autorka/Autor: pk/PKoz
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: MK Lasek / Shutterstock.com