W ubiegły weekend dr Tomasz Jamróz i dr Krzysztof Starszak z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka walczyli z czasem. Z innego szpitala w województwie śląskim w trybie pilnym przewieziono do Katowic kilkuletnią dziewczynkę. Dziecko miało wypadek na tyrolce i złamało rękę.
"Duże wyzwanie"
Uraz był poważny, ponieważ złamanie kości ramiennej było otwarte i towarzyszyły mu "poważne zaburzenia ukrwienia". Zespół operacyjny musiał przeprowadzić pilną operację. aby dziecko nie straciło ręki.
"Operacja była dużym wyzwaniem ze względu na rozległość urazu i ryzyko trwałych powikłań" poinformowało w mediach społecznościowych Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka im. św. Jana Pawła II.
Kilkulatka dalej przebywa w szpitalu. GCZD przekazało, że jej ręka jest sprawna, a dziecko nie ma zaburzeń czucia i ukrwienia, co "jeszcze kilka dni temu nie było pewne". Po zakończeniu leczenia dziewczynkę czeka rehabilitacja.