Pijana babcia "opiekowała się" wnukami na wakacjach. "Dzieci były wystraszone"

Policja - zdjęcie ilustracyjne
Dr Bukowska o spożyciu alkoholu w Polsce: Polacy piją dużo, w sposób ryzykowny, który przynosi dużo szkód
Źródło wideo: TVN24+
Źródło zdj. gł.: FotoDax / Shutterstock
Trzy promile alkoholu w organizmie miała 65-latka, która opiekowała się pięcioletnią wnuczką i siedmioletnim wnukiem, którzy przebywali u niej na wakacjach. Seniorka zataczała się po ulicy. Dzieci były przerażone.

65-letnia kobieta szła ulicą 1 Maja w Jastrzębiu-Zdroju w poniedziałek koło godziny 19.00. Towarzyszył jej siedmioletni chłopiec i pięcioletnia dziewczynka. Niestety seniorka się zataczała. Świadek zawiadomił o tym policję. Patrol znalazł kobietę z dziećmi na przystanku autobusowym.

"Miała wyraźne problemy z utrzymaniem równowagi, była zdezorientowana i sprawiała wrażenie nieobecnej" - przekazała w komunikacie Komenda Miejskiej Policji w Jastrzębiu-Zdroju.

Chłopiec uderzył głową o ziemię

Mundurowi podkreślili, że "dzieci były wystraszone", a chłopczyk płakał. Okazało się, że wcześniej uderzył głową o podłoże. 65-latka, wracając z zakupów wywróciła się i pociągnęła za sobą wnuki.

"Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Dzieci zostały przewiezione do szpitala na badania, a o całej sytuacji poinformowano ich rodziców" - podała jastrzębska policja.

Dzieci przekazano pod opiekę rodziców. Badanie trzeźwości 65-latki pokazało, że kobieta miała w organizmie aż trzy promile alkoholu. Wnuki przebywały u niej na wakacjach. Kobiecie grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Źródło: Google Maps
Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: