Żywy cielak ze Szlachetnej Paczki. Całowali go ze szczęścia

TVN24

Szlachetna PaczkaSprezentowali rodzinie cielaka

- To się w głowie nie mieści! - zawołała gospodyni z Istebnej na widok żywego cielaka, którego dostała na świąteczny prezent. Marzyła, żeby powiększyć stadko krów i mieć mleko dla dzieci. Marzenie spełniło się dzięki akcji Szlachetna Paczka.

Rodzina Kreteków z Krzanowic pod Wodzisławiem Śląskim trochę przypadkiem wzięła udział w Szlachetnej Paczce (to świąteczna akcja krakowskiego stowarzyszenia Wiosna, która pośredniczy między darczyńcami a potrzebującymi, wskazując na specjalnym portalu konkretne potrzeby tych pierwszych).

- Kolega zadzwonił, że chciałby kupić cielaka dla jakiejś rodziny. Po przemyśleniu sprawy podjęliśmy z żoną decyzję, że to my podarujemy cielaka - mówi Krystian Kretek.

W środę wieczorem pan Krystian z żoną Urszulą oraz wolontariuszami Szlachetnej Paczki do busa wyściełanego sianem zapakowali półtoramiesięcznego cielaka, udekorowanego kokardą i pojechali do Istebnej.

Cielak, york i ubita kaczka

W tej wiosce w powiecie cieszyńskim mieszkają Wioletta i Jerzy Kawulok z 14-letnim synem oraz 17-miesięcznymi bliźniakami, którzy marzyli o młodym byczku. - Mamy gospodarstwo, małe, na własne potrzeby, dwie świnki, krówkę i jałówkę. Chcieliśmy powiększyć stadko krów, żeby mieć mleko dla dzieci - mówi pani Wioletta.

Tak zareagowała na wczorajszy prezent: - To się w głowie nie mieści! Niesamowite!

Ściskała i całowała cielaka, który po swoich darczyńcach dostał imię Kretek.

- Poczęstowali nas przepyszną kolacją ze swojskich produktów. Otrzymaliśmy to, co najiękniejsze w tej akcji - radość obdarowywanych - mówi Monika Sobik, koordynatorka Szlachetnej Paczki w powiecie wodzisławskim.

Żywe zwierzę to nietypowy prezent w akcji. W tym roku Sobik przekazywała już psa rasy york, o którym marzyła mała dziewczynka. Z kolei pewien samotny mężczyzna, szczęśliwy, że otrzymał prezent, odwdzięczył się darczyńcom kaczką, ale już ubitą.

Przyjaźń

Cielak Kretek przespał spokojnie całą noc w nowym domu, a dzisiaj skoro świt pani Wioletta pobiegła go napoić. - Już zaprzyjaźnił się z jałówką. Robiłabym im zdjęcia, gdybym miała czym - powiedziała.

Żywy prezenet - cielak od rodziny z Krzanowic pojechał do rodziny w Istebnej:

Mapa Targeo

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem, czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl

Autor: mag / Źródło: TVN 24 Katowice

Źródło zdjęcia głównego: Szlachetna Paczka