Katowice

Stan trzech górników się pogarsza. Jeden nadal w stanie "ekstremalnie krytycznym"

Katowice

Stan jednego z górników nadal "ekstremalnie krytyczny"
Ryszard Siarkowski | TVN24 Katowicesiemianowice1-16-9.jpg

Pogorszył się stan trzech górników przebywających do tej pory na oddziale chirurgicznym. Przyczyną jest ciężkie poparzenie, jakiego doznali podczas wypadku w KWK Mysłowice-Wesoła. Od wczoraj natomiast nie poprawił się stan jednego z najciężej rannych górników, który lekarze ocenili jako "ekstremalnie krytyczny".

Jak poinformował podczas czwartkowego briefingu dr hab. Marek Kawecki z CLO, chodzi o chorego, którego lekarze w środę nie zdecydowali się operować ze względu na pogarszający się stan ogólny. Medycy mieli jeszcze nadzieję na poprawę.

- Niestety, nie poprawia się jego stan, a nawet pogarsza. Tutaj rokowanie jest złe. Budzi to nasze największe obawy o jego dalsze życie - mówił lekarz. - Walczymy o niego, jak i o pozostałych górników - dodał.

W czwartek specjaliści z CLO mówili o niewielkiej poprawie stanu trzech pozostałych górników z intensywnej terapii. Dzień wcześniej sygnalizowali poprawę u czterech poszkodowanych z tego oddziału, jednak u jednego z nich monitorowane parametry pogorszyły się i zaczęły być niestabilne.

W siemianowickiej oparzeniówce leczonych jest 21 górników

Łącznie w szpitalu nadal leczonych jest 21 poszkodowanych w wypadku w kopalni Mysłowice-Wesoła, wśród nich sześciu na oddziale intensywnej opieki medycznej. Pozostałych 15 przebywało na oddziałach chirurgicznych. Z tej grupy jednak u trzech pacjentów zaczęły pojawiać się następstwa ciężkiej choroby oparzeniowej i ciężkiego oparzenia dróg oddechowych. Specjaliści nie wykluczali, że może zajść konieczność przeniesienia ich na intensywną terapię.

- Działalność terapeutyczna skoncentrowana jest w tej chwili na walce z zakażeniem, na walce z następstwami zakażenia dróg oddechowych. Prowadzona jest rehabilitacja tych chorych - zaznaczył Kawecki.

W czwartek lekarze przeprowadzili u poszkodowanych w katastrofie górników trzy operacje, na piątek zaplanowali trzy kolejne.

NFZ zapłaci za nadwykonania?

Dyrektor CLO podziękował personelowi śląskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia.

- Jesteśmy po rozmowach i myślę, że to, co się zgodnie z prawem da zorganizować i zapłacić za nasze nadwykonania, będzie zrobione. To nam na dzień dzisiejszy zabezpieczy bieżące działanie - wskazał dr Nowak.

- Bardzo istotne jest również podejście Ministerstwa Zdrowia, gdzie uzyskaliśmy pełne zrozumienie i jesteśmy w trakcie formalności - dodał.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem, pokazać go w niekonwencjonalny sposób - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: PŁ/mp/gp / Źródło: TVN24 Katowice/ PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości