Naczelna Izba Lekarska chce zmian w służbie zdrowia. Jednym z postulatów jest wprowadzenie maksymalnej możliwej liczby przepracowanych godzin w miesiącu - niezależnie od formy zatrudnienia. Według przewodniczącego NIL maksymalny czas powinien wynosić 78 godzin tygodniowo (czyli ponad 300 godzin miesięcznie i około 4400 rocznie).
Rekordowa suma przepracowanych godzin przez lekarza wyszła na jaw w Sosnowcu już dwa lata temu. Sprawę nagłośniła radna Sosnowca Ewa Szota. Podczas jednego z posiedzeń komisji zdrowia, rodziny i polityki społecznej w lipcu 2024 roku otrzymała materiały dotyczące placówki za poprzedni rok. Jej uwagę przykuł pewien szczegół dotyczący zatrudnienia. Okazało się, że w 2023 roku jeden z lekarzy z Sosnowieckiego Szpitala Miejskiego przepracował w nim niemal pięć tysięcy godzin.
- Jednym z załączników do tych materiałów był harmonogram pracy lekarzy zatrudnionych w 2023 roku na umowę o pracę oraz na podstawie umów cywilnoprawnych, czyli kontraktów z podziałem na poszczególne oddziały w szpitalu. Zwróciłam uwagę, że w wykazie znalazła się liczba 4881 przepracowanych godzin na oddziale chirurgii - przekazała TVN24 radna.
Jak wskazała radna, ta liczba daje średnio około 14 przepracowanych godzin dziennie, licząc weekendy i dni świąteczne. Zadała pytania przedstawicielom szpitala.
- Usłyszałam wówczas od przedstawiciela szpitala, że lekarze na dyżurach nie pracują permanentnie, tylko też odpoczywają - powiedziała nam miejska radna.
Jak wskazała, ta odpowiedź rodzi kilka pytań: czy lekarze nie mogą odpoczywać w domu, czy stawka za pracę i odpoczynek jest taka sama i - najważniejsze - czy lekarz, który pracuje tak dużo godzin, gwarantuje bezpieczeństwo swoim pacjentom.
Szpital tłumaczy sprawę dyżurów
Sprawa odbiła się szerokim echem w Zagłębiu Dąbrowskim. W wysłanym nam oświadczeniu Sosnowiecki Szpital Miejski skorygował liczbę godzin pracy lekarza z 4881 na 4812 i dodał, że lekarz w 2023 roku pracował tylko w tej placówce. Według zarządzających szpitalem lekarz nie jest rekordzistą, ponieważ wiedzą oni o przypadku, gdzie przepracowanych godzin było więcej.
Szpital ponadto podkreślił, że zgodnie z polskim prawem jako pracę rozumie się także czas, gdy ktoś musi odpocząć lub nawet się przespać, ale jest w stałej gotowości do natychmiastowego podjęcia pracy. Zaznaczono, że tak bywa zwłaszcza na dyżurach 24-godzinnych.
Placówka wprowadziła limit godzin
Wspomniany lekarz dalej jest zatrudniony w placówce, ale - jak wskazuje szpital - przepracowuje mniejszą liczbę godzin. Po nagłośnieniu sprawy w grudniu 2024 roku wprowadzono zmiany dotyczące warunków pracy.
"Mimo braku rozwiązań systemowych zarząd Sosnowieckiego Szpitala Miejskiego we współpracy z Miastem Sosnowiec wdrożył dodatkowe regulacje ograniczające maksymalną liczbę przepracowanych przez lekarzy godzin w skali miesiąca do 350 godzin. Ewentualne przekroczenie tego limitu może nastąpić wyłącznie w szczególnych, uzasadnionych sytuacjach związanych z koniecznością zapewnienia ciągłości udzielania świadczeń zdrowotnych oraz bezpieczeństwa pacjentów" - przekazał nam Sosnowiecki Szpital Miejski.
Jeśli wspomnianą przez placówkę liczbę 350 godzin pomnożymy przez 12 miesięcy, to da nam to wynik równy 4200 godzin - zaledwie 600 mniej niż rekord. 350 godzin daje też ponad 11 i pół godziny każdego dnia (także wolnego) w 30-dniowym miesiącu.
"Dbając o komfort pracy lekarzy, staramy się nie dopuszczać do sytuacji, w których liczba przepracowanych godzin byłaby nadmierna. Należy również pamiętać, że rok 2023 był jeszcze okresem odczuwalnych skutków pandemii COVID-19, która przyczyniła się do odpływu wielu specjalistów ze szpitali. Szpital w Sosnowcu był jedną z placówek przekształconych w szpital covidowy" - tłumaczyła liczbę przepracowanych godzin placówka.
Co warto zaznaczyć, 2023 rok nie był już czasem, gdy Polska zmagała się z pandemią koronawirusa. Placówka w oświadczeniu wskazała dodatkowo na wolę samych lekarzy odnośnie godzin pracy oraz trudności z pozyskaniem nowych pracowników - zwłaszcza takich specjalności jak chirurgia czy anestezjologia. Mają o tym świadczyć bezskutecznie ogłaszane przez szpital konkursy w tym zakresie.
Radni dwa razy apelowali do premiera
W związku ze sprawą radni w czerwcu 2025 roku wystosowali apel do Rady Ministrów. Poprosili w nim o uregulowanie czasu pracy lekarzy zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych. Przypomnieli, że z podobną propozycją już dwukrotnie (po raportach NIK) występował Rzecznik Praw Obywatelskich.
- Ministerstwo Zdrowia w odpowiedzi na nasz apel przyznaje, że zna problem związany z czasem pracy lekarzy zatrudnionych na kontraktach. Jednocześnie informuje, że nie prowadzi obecnie prac nad zmianą przepisów. Co więcej, w skierowanym do nas piśmie wprost stwierdza, że przepracowany lekarz bez wątpienia nie daje rękojmi zapewnienia należytej opieki nad pacjentami - powiedziała nam Ewa Szota.
Jak dodała, odpowiedź ministerstwa można zawrzeć w stwierdzeniu: "znamy problem, widzimy ryzyko dla pacjentów, ale nie zmieniamy przepisów".
- Tymczasem powinno być dokładnie odwrotnie. Skoro diagnoza została już postawiona, najwyższy czas rozpocząć leczenie systemu ochrony zdrowia - twierdzi radna.
Na dokumencie podpisał się wiceminister Jerzy Szafranowicz, który pracował w ekipie byłej minister Izabeli Leszczyny. Złożył rezygnację w sierpniu 2025 roku.
Rada Miasta Sosnowiec ponownie wystosowała apel dotyczący potrzebnych zmian w kwietniu 2026 roku. Skierowano go do premiera, ministra zdrowia, Najwyższej Izby Kontroli, Rzecznika Praw Pacjenta oraz parlamentarzystów z okręgu, który obejmuje Sosnowiec.
Ministerstwo planuje zmiany
Na fali medialnego zainteresowania Szpitalem Południowym w Warszawie i wątkiem liczby przepracowanych godzin przez Dawida Kacprzyka, w czwartek ministerstwo zorganizowało konferencję prasową. Padło na niej m.in. pytanie dotyczące zatrudnienia lekarzy i ich godzin pracy.
- Zasadnym jest i rozważamy opcję, by postawić górny limit przepracowanych godzin - powiedziała minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Granda.
Minister przekazała również, że 9 lipca odbędzie się spotkanie resortu zdrowia z samorządem lekarskim, na którym chce rozmawiać między innymi o takim limicie.
"Nie należy szukać winnych wśród lekarzy"
Według prezydenta Sosnowca "nie należy szukać winnych wśród lekarzy, tylko wśród systemu".
- System, który mamy w Polsce, powoduje, że lekarze muszą pracować ponad miarę. Trzeba pamiętać, że to nie jest tylko "czysta praca" - taka, którą widzimy. To są dyżury, dyżury na telefon - wtedy, kiedy lekarz nie musi być bezpośrednio przy pacjencie - powiedział naszemu reporterowi prezydent Arkadiusz Chęciński.
Jako przykłady patologii systemowych podał m.in. wymóg (w kontraktach) zatrudniania nieraz niepotrzebnej liczby personelu, narzucanie warunków wynagrodzenia, system opt-out pozwalający na przekroczenie 48 godzin pracy tygodniowej za pisemną zgodą lekarza. Skrytykował także niepodpisanie ustawy, która pozwoliłaby dalej leczyć lekarzom bez znajomości języka polskiego na poziomie minimum B1, a także niewystarczające wyceny świadczeń przez NFZ.
Związek lekarzy chce zmian
Doktor Grażyna Cebula-Kubat, przewodnicząca Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, w styczniu 2026 roku powiedziała "Gazecie Wyborczej", że wedle jej wiedzy, lekarz z Sosnowca był ogólnopolskim rekordzistą.
Grażyna Cebula-Kubat w rozmowie z nami zaznaczyła, że związek chce zmian dotyczących zatrudnienia. Pierwsza kwestia to ustalenie normy zatrudnienia dla specjalistów w przeliczeniu na jednego pacjenta.
- Druga sprawa to to, że chcemy wyegzekwować, aby w ustawie o działalności o leczniczej był opracowany i wpisany maksymalny, dopuszczalny i nieprzerwany w ciągu doby czas pracy dla każdego lekarza - a nawet dla wszystkich zawodów medycznych - wskazała Grażyna Cebula-Kubat.