Kontrola NFZ i śledztwo po śmierci pacjenta w szpitalu. Dziewięć godzin miał czekać na pomoc

TVN24

Według rodziny pacjent spędził w izbie przyjęć dziewięć godzin oczekując na pomocTVN24 Katowice
wideo 2/4

Kontrolerzy śląskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia rozpoczęli kontrolę w sosnowieckim Szpitalu Miejskim. 18 marca w izbie przyjęć zmarł 39-letni pacjent tej placówki. Według rodziny spędził tam dziewięć godzin oczekując na pomoc medyczną.

O kontroli poinformowała w piątek rzeczniczka śląskiego oddziału NFZ Małgorzata Doros.

- Kontroli podlegają warunki udzielania świadczeń zdrowotnych w izbie przyjęć w dniu 18 marca br. Przedstawiciele płatnika, zgodnie z kompetencjami, weryfikują prawidłowość organizacji pracy personelu lekarskiego i pielęgniarskiego, dostępność do świadczeń oraz prawidłowość prowadzenia dokumentacji medycznej zbiorczej i indywidualnej - przekazała.

Cierpienie w izbie przyjęć

Sprawę śmierci 39-letniego Krzysztofa nagłośnili w mediach społecznościowych jego bliscy. Jak relacjonowała na Facebooku szwagierka zmarłego Anna Siwecka, mężczyzna miał opuchniętą i siną nogę od kolana w dół. Został skierowany do szpitala przy ul. Zegadłowicza w trybie pilnym przez lekarza rodzinnego, który uznał, że wszystko wskazuje na zator zagrażający życiu.

Według kobiety, personel szpitala długo nie zareagował na cierpienie pacjenta i skargi najbliższych. Profesjonalną pomoc mężczyzna miał otrzymać po upływie około dziewięciu godzin, kiedy już konał; wcześniej proszeni o pomoc lekarze nie zajmowali się jej szwagrem, ograniczając się jedynie do zdawkowych pytań. Potem stan 39-latka jeszcze się pogorszył. Mężczyzna miał być kilkakrotnie reanimowany. Zmarł około godz. 22.

Przeczytaj: Przyszedł do szpitala, po dziewięciu godzinach zmarł

Śledztwo prokuratury, wewnętrzna kontrola

Wyrazy ubolewania oraz kondolencje rodzinie przekazali prezes szpitala Dariusz Skłodowski i prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński, który dodał, że czeka na efekty śledztwa i wyniki wewnętrznej kontroli.

Prowadzone przez prokuraturę Sosnowiec-Południe śledztwo dotyczy narażenia pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez osoby, na których ciążył obowiązek opieki nad nim, a także nieumyślnego spowodowania jego śmierci. W ramach postępowania została przeprowadzona sekcja zwłok.

W piątek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach zwołała konferencję prasową, na której poinformowała o czynnościach wykonanych dotąd w śledztwie.

- W tej sprawie przesłuchani zostali już pierwsi świadkowie, między innymi prokurator przesłuchał członków rodziny zmarłego. Przesłuchany został również przedstawiciel szpitala. Zabezpieczona została w oryginale całość dokumentacji medycznej z leczenia tego mężczyzny w szpitalu. Zabezpieczony został również monitoring szpitalny, przeprowadzono częściowe oględziny, które będą dalej kontynuowane. Chcemy ustalić wszystkie osoby, które były tego dnia na izbie przyjęć, te osoby będą przesłuchiwane - powiedziała Marta Zawada-Dybek.

Prokuratura zna już wstępne wynik sekcji zwłok, ale przed uzyskaniem pełnej opinii i wyników badań histopatologicznych oraz toksykologicznych śledczy nie będą się wypowiadać o przyczynie zgonu.

Autor: ib/gp / Źródło: PAP/tvn24 Katowice