Rodziła na progu szpitala. Od ponad roku nie ma tam porodówki

Noworodek w szafce, zarzuty dla matki i dwóch krewnych (zdj. ilustracyjne)
Pyskowice w województwie śląskim
Źródło: Google Earth
Ciężarna jechała do szpitala w Gliwicach, ale nie zdążyła. Musiała udać się do Pyskowic. Tam pomocy udzielili jej medycy z Izby Przyjęć, bo w placówce od ponad roku nie ma oddziału położniczego.

O nietypowej sytuacji poinformował szpital w Pyskowicach. Kobieta będąca w trakcie akcji porodowej zjawiła się tam w czwartek rano.

Jak podają przedstawiciele szpitala, ciężarna nie zdążyła nawet wejść do budynku. Poród został odebrany przez zespół Izby Przyjęć wspólnie z anestezjologiem. "Medycy odebrali dziecko tuż przed progiem placówki" - przekazał szpital.

"Trzeba bowiem przypomnieć, iż w tej placówce nie ma już oddziału położniczego, który został zlikwidowany w grudniu 2024 r. decyzją Zarządu Szpitala, przy akceptacji ówczesnego Zarządu Powiatu" - czytamy w komunikacie.

Kobieta i jej nowonarodzona córeczka zostały przewiezione do szpitala w Gliwicach, ich stan jest dobry.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: