Próbował pokonać pięć pasów drogi krajowej. Zginął na drugim

Katowice

TVN 24 Katowice36-latek zginął, przechodząc przez drogę krajową

36-letni mężczyzna przechodził przez dwujezdniową szosę, przedzieloną barierami. Nie wiadomo w jakim celu - po drugiej stronie otwarta była tylko stacja paliw. 50 kroków od tego miejsca jest tunel, 200 kroków w drugą stronę - kładka. Wybrał niedozwolony sposób i nie jest pierwszą ofiarą śmiertelną w tym miejscu.

Do tragedii doszło we wtorek o godzinie 19.10 w Dąbrowie Górniczej w dzielnicy Strzemieszyce. 36-letni mężczyzna próbował przejść drogę krajową 94.

- Droga jest prosta, oświetlona. Ale bardzo ruchliwa, łączy Kraków z Katowicami. Samochody jeżdżą tamtędy non stop. Ma dwie dwupasmowe jezdnie, przedzielone barierami energochłonnymi, a w tym miejscu, w kierunku na Katowice jest dodatkowy pas zjazdu na Dąbrowę - mówi Mariusz Miszczyk, rzecznik dąbrowskiej policji.

Policjant nie rozumie, dlaczego mężczyzna wybrał taki trudny sposób pokonania drogi.

- Nie był pierwszy. Kilka lat temu zginęła tam szesnastolatka - mówi Miszczyk. 36-latkowi też się nie udało. W połowie pierwszej jezdni, na drugim pasie, został potrącony przez opla i zginął na miejscu.

Kierowca opla miał 80 lat i był trzeźwy. Sekcja zwłok wykaże, w jakim stanie trzeźwości był 36-latek.

Tunel

- Może tam jest daleko do przejścia dla pieszych? - pytam.

- 50 kroków od tego miejsca jest tunel, a 200 metrów w drugą stronę - kładka. W dodatku tunel łatwiej pokonać, bo nad tunelem droga jest węższa o jeden pas - mówi Mariusz Miszczyk.

36-latek szedł od strony osiedla mieszkaniowego. Po drugiej stronie o tej porze otwarta jest tylko stacja paliw.

Miszczyk: - Kiedyś ludzie mogli tam chodzić po alkohol. Ale dzisiaj mają całodobowe sklepy na osiedlu. Jest tam też szrot, a 36-latek nie miał stałego miejsca zamieszkania. Może był zbieraczem złomu i szedł na to złomowisko samochodów?

Święto zmarłych

- Tam było już pięć wypadków śmiertelnych. Teraz zginął ten 36-latek, kilka lat temu 16-latka, pozostali to kierowcy - mówi Miszczyk. - W Dąbrowie piesi najczęściej giną na drogach krajowych - dodaje.

Miasto przecinają DK 94 i DK 1, a najniebezpieczniej jest w okolicach Wszystkich Świętych.

Autor: mag/gp / Źródło: TVN 24 Katowice

Źródło zdjęcia głównego: TVN 24 Katowice