Katowice

Pionierska operacja w Gliwicach. Pierwszy na świecie złożony przeszczep narządów szyi

Katowice

Pionierska operacja w Gliwicach
Daniel Wudniak | tvn24Pionierska operacja w Gliwicach

Lekarze z Centrum Onkologii w Gliwicach przedstawili szczegóły pierwszego na świecie złożonego przeszczepu narządów szyi. Pionierska operacja obejmowała krtań, tchawicę, gardło, przełyk, tarczycę z przytarczycami, struktury mięśniowe oraz powłokę skórną przedniej ściany szyi. - Na świecie przeprowadzono dotąd dwa podobne zabiegi, ale ten był najbardziej rozległy – powiedział szef zespołu rekonstrukcyjnego, prof. Adam Maciejewski.

Pacjentem był 37-letni Michał. Zabieg miał miejsce 11 kwietnia. Szczegóły operacji zostały przedstawione podczas poniedziałkowej konferencji prasowej. Częściowo wziął w niej udział również zoperowany 37-latek. - Dziękuję za wszystko - powiedział.

- Przyjeżdżając do Gliwic liczyliśmy na rekonstrukcję przełyku, wrócimy z przeszczepem krtani. O tym nie marzyliśmy ani Michał, ani my. To cud – dodał ojciec pacjenta.

17-godzinna operacja

Pan Michał poważnie chorował od lat. W 2001 r. przeszedł przeszczep nerki z powodu nefropatii, w związku z tym stale przyjmuje leki immunosupresyjne. W 2006 r. zachorował na ostrą białaczkę szpikową, a trzy lata później zdiagnozowano u niego zaawansowanego raka krtani. Mężczyzna był leczony radioterapią. Konieczne było usunięcie krtani oraz stała tracheostomia. Nastąpiły powikłania - martwica dolnego gardła i przełyku, rozległa przetoka skórna.

Po nieudanych próbach odtworzenia drogi pokarmowej i zamknięcia przetoki została założona spora gastrostomia, przez którą chory się odżywiał. Z powodu braku tarczycy i przytarczyc musiał też stale przyjmować hormony tarczycy i wapń.

W 2013 r. chory po raz pierwszy trafił do Centrum Onkologii w Gliwicach. W 2014 r. lekarze odtworzyli u mężczyzny drogę pokarmową. W 2015 r. zakwalifikowano go do przeszczepu narządów szyi. Jak tłumaczyli lekarze, za zabiegiem przemawiał brak cech nawrotu chorób nowotworowych, zła jakość życia oraz fakt, że tak czy inaczej pacjent musiał przyjmować leki przeciwko odrzutom. - Pod tym względem był idealnym kandydatem – podkreślił prof. Maciejewski.

Zabieg, który wykonał zespół rekonstrukcyjny pod jego przewodnictwem, trwał około 17 godzin i przebiegł zgodnie z precyzyjnie przygotowanym planem. - Z założenia ta procedura jest trudna, nie ma na to wzorców. Aczkolwiek wszystko przebiegało zgodnie z planem. Nie było momentów, które nas zaskoczyły - podkreślił prof. Adam Maciejewski.

Lekarze usunęli struktury bliznowate szyi i zaimplantowali przeszczep. Odtworzyli drogi pokarmową i oddechową. Największym zagrożeniem pozostaje odrzut i ryzyko infekcji. Wiadomo, że tarczyca podjęła pracę, dzięki czemu już udało się odstawić część leków.

Trwa rehabilitacja

Ojciec pacjenta przyznał, że syn jest niezwykle silnym psychicznie człowiekiem. Mimo chorób nie zrezygnował z pracy w biurze, już myśli o powrocie do niej. - Zawsze był bardzo towarzyski. Choroba mu bardzo utrudniała życie towarzyskie, często rezygnował z wyjścia. Myślę, że teraz będzie mógł do niego powrócić – opowiadał.

Liczymy na to, że w najbliższym czasie rehabilitacja pozwoli na to, by mówił, jadł i oddychał tak, jak każdy z nas. prof. Adam Maciejewski

Prof. Maciejewski zauważył, że głos pana Michała będzie się poprawiał. Na razie trwa pierwszy etap jego rehabilitacji. - Polega ona na odpowiednich ćwiczeniach, które mają usprawnić zarówno drogę pokarmową, czyli odpowiednie przełykanie, jak i ćwiczenia głosowe przy różnym ułożeniu ciała, szyi, o odpowiednim natężeniu i częstości powtórzeń - tłumaczył.

Pacjent na razie mówi z trudem, ale lekarze oceniają, że robi bardzo szybkie postępy. Na razie nie określają terminu wypisu chorego ze szpitala. Dieta 37-latka ograniczona jest na razie do pokarmów miksowanych.

- Nasz cel w przeciągu najbliższego czasu, to ciągła rehabilitacja, żeby pan Michał normalnie mówił, jadł i oddychał, jak każdy z nas. To było naszym założeniem. Zaskoczyło nas, że tak szybko zaczął oddychać i mówić, musimy go wręcz hamować – mówił prof. Adam Maciejewski.

Prof. Maciejewski: to nie była poprzeczka

Prof. Maciejewski zaznaczył, że operacja nie była poprzeczką medyczną, którą stawiali sobie lekarze. - Była to sytuacja, która wynikała z indywidualnych potrzeb konkretnego chorego - powiedział.

Podkreślił, że pan Michał nie musi przyjmować żadnych substytutów hormonów tarczycy czy przytarczyc. Przeszczepiona tarczyca i przytarczyce w pełni podjęły bowiem pracę.

Oddział chirurgii rekonstrukcyjnej Centrum Onkologii – Instytutu im. M. Skłodowskiej-Curie w Gliwicach to czołowa placówka o tym profilu w Polsce. W 2013 r. lekarze pod kierownictwem prof. Maciejewskiego przeprowadzili tam dwa przeszczepy twarzy, w tym pierwszy na świecie ze wskazań życiowych. Pacjentami byli 33-letni mężczyzna, który przeżył poważny wypadek w pracy oraz 26-letnia kobieta, od ponad 20 lat cierpiąca na nerwiakowłókniakowatość - łagodny nowotwór o podłożu genetycznym.

Zobacz całą konferencję lekarzy z Gliwic:

Konferencja prasowa dot. pierwszego na świecie przeszczepu narządów szyi
Konferencja prasowa dot. pierwszego na świecie przeszczepu narządów szyiDaniel Wudniak | tvn24

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem, czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: NS / Źródło: TVN 24 Katowice, PAP

Pozostałe wiadomości