Trzynastolatka i jej dziadek potrąceni na zielonym. Kierowca był poszukiwany w całym kraju

Katowice

Potrącenie na pasach w Piekarach Śląskichśląska policja
wideo 2/6

52-letni kierowca przyznał, że potrącił pieszych na pasach, bo był nietrzeźwy. Nie zatrzymał się po wypadku, porzucił samochód i uciekł. Policjanci szukali go przez tydzień.

Tydzień temu w sobotę około godziny osiemnastej na ulicy Bytomskiej w Piekarach Śląskich doszło do bardzo groźnego wypadku.

13-letnia dziewczynka i jej 69-letni dziadek zostali potrąceni na przejściu dla pieszych z sygnalizacją świetlną. Zostali wyrzuceni w górę, jedna z osób spadła tuż pod koła autobusu, stojącego przed przejściem na pasie o przeciwnym kierunku. Z poważnymi obrażeniami zostali przewiezieni do szpitala. Jak ustaliliśmy, dziewczynka ma obrażenia kończyn.

Jak informuje piekarska policja, sprawca nie udzielił im pomocy. Odjechał z miejsca zdarzenia.

Porzucił auto - tak do niego dotarli

Przejście, na którym doszło do potrącenia objęte jest monitoringiem, który zarejestrował przebieg zdarzenia.

Po obejrzeniu nagrania policjanci ustalili, że jadący od strony Świerklańca kierowca volkswagena polo, zignorował sygnalizację świetlną i wjechał na przejście dla pieszych na czerwonym świetle.

Widać wyraźnie, że piesi weszli na pasy na zielonym świetle. Jak oceniają policjanci, nie mogli spodziewać się takiej sytuacji i uniknąć potrącenia.

Funkcjonariusze znaleźli w Piekarach uszkodzonego, porzuconego volkswagena. Dzięki temu ustalili personalia kierowcy i powiadomili o jego poszukiwaniu jednostki policji w całym kraju.

W piątek 52-latek został zatrzymany w Łodzi. - Nie było łatwo do niego dotrzeć, bo nie ma stałego miejsca zamieszkania, a auto miał zarejestrowane w Piekarach - mówi Dariusz Dobrzański, rzecznik policji w Piekarach.

Zarzuty

- Mężczyzna wyjaśniał, że był nietrzeźwy w momencie zdarzenia, że nie zauważył czerwonego światła, a po potrąceniu pieszych spanikował, dlatego uciekł - dodaje rzecznik.

W niedzielę 52-latek został doprowadzony do prokuratury. Usłyszał zarzut potrącenia dwóch osób na oznakowanym przejściu dla pieszych. Odpowie także za to, że nie udzielił pomocy poszkodowanym.

Jak informuje Dobrzański, kierowca był już wcześniej karany za jazdę po alkoholu.

Autor: mag/gp / Źródło: TVN 24 Katowice

Źródło zdjęcia głównego: śląska policja