Wjechała w drzewo. Zginęła jej matka

TVN24

śląska policjaŚmiertelny wypadek w Mikołowie

Prowadziła 45-letnia kobieta. Jej 69-letnia matka siedziała na miejscu pasażera. Niedaleko skrzyżowania auto zjechało na przeciwległy pas ruchu i uderzyło w przydrożne drzewo. Córka przeżyła, matka nie. Kilka godzin później na tej samej drodze doszło do czołowego zderzenia dwóch aut. W jednym jechała rodzina z trzyletnim chłopcem.

Do tragicznego wypadku doszło w czwartek około godziny 11 w Mikołowie (woj. śląskie) na ulicy Owsianej, niedaleko skrzyżowania z DK 81, czyli tak zwaną wiślanką.

Według wstępnych ustaleń policjantów, 45-latka kierująca osobowym volkswagenem, jadąc w kierunku Rudy Śląskiej nie dostosowała prędkości do panujących warunków drogowych, utraciła panowanie nad pojazdem, zjechała na przeciwległy pas ruchu i uderzyła w drzewo.

Kobieta została przetransportowana do katowickiego szpitala. Według informacji przekazanych policji przez lekarza, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Wraz z 45-letnią mikołowianką, podróżowała jej 69-letnia matka. Na skutek odniesionych obrażeń, mimo podjętej reanimacji, kobieta zmarła. Droga przez kilka godzin była zablokowana. Na miejscu pracowali policjanci oraz prokurator. Trwa ustalanie dokładnych okoliczności zdarzenia.

Czołowe zderzenie, rodzina trafiła do szpitala

Kilka godzin później - około dziewiętnastej - na tej samej ulicy Owsianej w Mikołowie doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.

Według informacji uzyskanych przez policjantów drogówki, kierująca samochodem kia carens 24-latka, z niewyjaśnionych dotąd przyczyn, zjechała na przeciwległy pas ruchu i doprowadziła do czołowego zderzenia z prawidłowo jadącym skodą w kierunku wiślanki 37-letnim mieszkańcem Kobióra.

Do szpitala trafiły cztery osoby: kierująca kią oraz trzyosobowa rodzina podróżująca skodą, w tym trzyletni chłopiec. Jak informują lekarze, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Policjanci zabezpieczyli miejsce wypadku, przeprowadzili oględziny oraz sporządzili dokumentację fotograficzną. Teraz szczegółowo wyjaśniają wszystkie okoliczności tego wypadku.

Policjanci ostrzegają, że nawierzchnia w okresie zimowym bywa bardzo niebezpieczna. Mimo dodatnich temperatur jest śliska. Apelują, aby prędkość jazdy dostosowana była do warunków na drodze.

Autor: mag/ks / Źródło: TVN 24 Katowice