W karambolu zginęło niemowlę i jego matka. "Ta droga nie wybacza błędów"

TVN24 | Katowice

Aktualizacja:
Autor:
mag/gp
Źródło:
TVN24 Katowice, PAP
Tragiczny wypadek na S1 w Mierzęcicach, kilkugodzinne utrudnienia dla kierowcówTVN24
wideo 2/13
TVN24Tragiczny wypadek na S1 w Mierzęcicach, kilkugodzinne utrudnienia dla kierowców

Samochodem z przyczepą kempingową podróżowali rodzice z dwójką małych dzieci. Po zderzeniu z innymi autami nie żyją niemowlę i jego matka. W karambolu na trasie ekspresowej udział brało w sumie pięć samochodów, w tym dwa ciężarowe. Rannych zostało sześć osób.

Do karambolu doszło w piątek rano około godziny 6.40 na jednojezdniowym odcinku ekspresowej trasy S1 między węzłami Lotnisko i Mierzęcice w województwie śląskim. Jak poinformował rzecznik komendy Państwowej Straży Pożarnej w Będzinie Krystian Biesiadecki, zderzyło się tam pięć pojazdów: dwie ciężarówki z naczepami, dwa samochody osobowe i jeden samochód dostawczy.

Jadący od strony lotniska ford galaxy ciągnął przyczepę kempingową. Jak informuje Biesiadecki, podróżowały nim cztery osoby: rodzice i dwójka dzieci. To oni zostali najbardziej poszkodowani.

- Kierujący fordem stracił panowanie nad kierownicą i doszło do zdarzenia w skutkach tragicznego. Są dwie ofiary śmiertelne. Nie żyje niemowlę, matka tego dziecka po akcji reanimacyjnej również nie przeżyła – mówi Marcin Szopa, rzecznik policji w Będzinie.

Kilkuletni syn kobiety trafił do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. - Jego stan jest stabilny. Zostały przeprowadzone wszystkie niezbędne badania, opatrzono rany. Obrażenia nie były zbyt poważne, ale będą wymagały kilkudniowego pobytu w szpitalu. Chłopiec znajduje się pod stałą opieką naszych psychologów – powiedział rzecznik placówki Wojciech Gumułka.

Drugie dziecko zmarłej kobiety jest w stanie stabilnymTVN24

W innym szpitalu przebywa ojciec dzieci.

Musieli ciąć auto na kawałki

Według wstępnych ustaleń policji ford zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się z volkswagenem passatem. Auta stanęły w poprzek drogi. Podróżujący volkswagenem mieli więcej szczęścia, żadne auto w niego nie uderzyło. Do forda dobiły ciężarówki.

Strażacy mieli problem z dotarciem do poszkodowanych. - Ford był tak zmiażdżony, że musieliśmy ciąć go na kawałki, żeby wydobyć ludzi – mówi Biesiadecki.

Fordem z przyczepa kampingową jechała rodzinaPSP w Będzinie

Służby nie podają informacji, ile miesięcy dokładnie miało dziecko, które zginęło. Około 30-letnia matka była reanimowana ponad godzinę i - jak mówi Biesiadecki - z początku nic nie wskazywało, że nie uda jej się uratować. Strażak przypuszcza, że musiała mieć obrażenia wewnętrzne. Rannych zostało także sześć innych osób. Ich życiu - według informacji służb ratunkowych - nic nie zagraża.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO >>>

W karambolu zginęło roczne dzieckoBędzin 112 fasthol pomoc drogowa Marcin Mirosław

Policjanci radzili wybierać inną drogę

Do wypadku doszło na prostym odcinku drogi. Ford mógł wpaść w poślizg z powodu prędkości lub warunków pogodowych, nawierzchnia była śliska. Będzie to wyjaśniać obecny na miejscu prokurator. 

S1 na wiele godzin została zablokowana. Policjanci z drogówki radzili kierowcom, podróżującym w piątek pomiędzy A1 a drogą nr 91 (starą "jedynką"), by wybierali przejazd między Pyrzowicami a Siewierzem drogą krajową nr 78.

- Ja staram się w ogóle nie jeździć tą trasą. Ta droga nie wybacza błędów. Można jechać prawidłowo, ale wystarczy, że inny kierowca zrobi ruch kierownicą i dochodzi do tragedii – mówi policjant Marcin Szopa. Powód? Jedna jezdnia, po jednym pasie w każdą stronę, które przedzielone są jedynie poziomą linią, a ruch spory i kierowcy nie spuszczają nogi z gazu. - To nasza zmora w powiecie, jeśli chodzi o wypadki – dodaje Szopa.

W październiku 2019 roku na S1 w Mierzęcicach zginęła 43-letnia kierująca suvem kia sportage, a w grudniu 2020 roku – 47-latka kierująca mitsubishi carisma. Obie kobiety zderzyły się czołowo z ciężarówkami.

Wzdłuż zablokowanego odcinka S1 od 2019 trwa roku budowa drugiej jezdni drogi ekspresowej. Rzecznik miejscowej policji wyraził nadzieję, że otwarcie drugiej nitki, które ma nastąpić niedługo, poprawi sytuację.

Do karambolu doszło dzisiaj na trasie S1mapa google

Autor:mag/gp

Źródło: TVN24 Katowice, PAP

Źródło zdjęcia głównego: PSP w Będzinie