Wziął trzyletnią córkę na spacer i zostawił ją w "oknie życia". Na szczęście znała adres mamy

TVN24

Trzylatka w "oknie życia" (zdjęcie ilustracyjne)TVN 24 Katowice
wideo 2/4

Rodzice trzyletniej dziewczynki nie mieszkają razem. Córeczka mieszka z mamą, a tata czasem zabiera ją na spacery. Tak było w drugi dzień świąt. Ale dziewczynka nie wróciła do domu zwyczajnie. Policja zadzwoniła do matki, że znaleźli jej córkę w innym mieście w "oknie życia". 26-letni ojciec jest poszukiwany.

Do nietypowego zdarzenia doszło w czwartek w Katowicach.

Około godziny 16 policjanci dostali zgłoszenie o dziecku pozostawionym w "oknie życia" katowickiej dzielnicy Bogucice w Domu Prowincjalnym Sióstr św. Jadwigi. Nadzwyczajność tej sytuacji polegała na tym, że dziewczynka nie jest noworodkiem.

- Ma prawie cztery lata - mówi Agnieszka Żyłka, rzeczniczka policji w Katowicach.

Ubrała córkę, oddała ojcu

Policjanci ustalili, że około godziny 14.30 dziewczynkę zabrał na świąteczny spacer z domu matki w Wojkowicach jej 26-letni ojciec.

- Rodzice trzylatki na co dzień nie mieszkają razem, dziewczynka mieszka z matką. Ale ojciec nie ma ograniczonych praw rodzicielskich i matka nie utrudniała mu kontaktu z dzieckiem - mówi Żyłka.

Kobieta nie została jeszcze przesłuchana, ale ze wstępnej rozmowy z policjantami wynika, że nie spodziewała się, by czwartkowy spacer miał się skończyć inaczej, jak powrotem dziecka do domu.

- Ubrała córkę i oddała pod opiekę ojcu, a potem była bardzo zaskoczona telefonem z policji, gdzie znaleziono jej córkę - mówi Żyłka.

Trzylatka pomogła policjantom

Policjantka chwali matkę, że nauczyła córkę, jak się nazywa i gdzie mieszka. To ważne zasady - podkreśla Żyłka. Także wtedy, gdy dziecko się zgubi. Dzięki temu trzylatka pomogła policjantom ustalić adres matki i szybko wróciła do domu.

Żyłka: - Pozytywne w tej sprawie jest także to, że dziecku nic złego się nie stało, że nie zostało porzucone na ulicy, ale w miejscu, gdzie było wiadomo, że będzie bezpieczne i zostanie mu udzielona pomoc.

Dziewczynka została przebadana przez lekarzy, którzy nie stwierdzili żadnego uszczerbku na zdrowiu. "Okno życia" w Bogucicach, chociaż jego ideą jest przyjmowanie najmniejszych dzieci, jest na tyle duże, że trzylatka z Wojkowic bez trudu się w nim zmieściła. Dzwonek poinformował siostry o obecności dziecka automatycznie, natychmiast po otwarciu okna.

Ojciec trzylatki jest teraz poszukiwany w celu ustalenia, czym się motywował, zostawiając córkę w takim miejscu. Policja zna jego personalia, ale 26-letni mężczyzna nie ma stałego miejsca zamieszkania. Na razie nie ma mowy o ewentualnych zarzutach.

Autor: mag/ks / Źródło: TVN 24 Katowice