W czerwcu w Jastrzębiu-Zdroju strażacy, strażnicy miejscy i policjanci pomagali łapać kangury, które uciekły z hodowli. Jeden ze zwierzaków był biały. Pojawiały się między innymi na skrzyżowaniu ulic Rymera i Ligonia.
Teraz strażnicy miejscy otrzymali kilka zgłoszeń o strusiu. Prezydent miasta Michał Urgoł napisał na Facebooku, że niespełna dwuletni samiec emu o imieniu Tusiek uciekł z posesji z posesji w Cisówce (część Jastrzębia), gdzie był trzymany jako zwierzę ozdobne.
"Tusiek nie jest agresywny"
Prezydent przekazał, że Tusiek lubi przebywać na spokojnych terenach Ruptawy (granicząca z Cisówką część miasta) i najczęściej można go zauważyć na polach oraz w pobliżu lasów. Opublikował również kilka zdjęć ptaka, na których widać, jak przechadza się wśród pól.
"Właściciel podkreśla, że Tusiek nie jest agresywny, jest za to bardzo płochliwy, ale nie wiadomo, jak zachowa się w obcym dla niego terenie. Dlatego prosimy, aby nie próbować go łapać ani gonić. Jeśli podczas spaceru spotkacie egzotycznego ptaka, zachowajcie dystans, pilnujcie swoich psów i dajcie znać straży miejskiej lub policji, gdzie udało się go dostrzec" - napisał w mediach społecznościowych Michał Urgoł.