Zignorował czerwone światło. Wjechał pod jadący pociąg. Nagranie
"Według statystyk, 99 procent wypadków na przejazdach wynika z winy kierowców. Nieprzestrzeganie przepisów drogowych, pośpiech, brawura, rutyna to przyczyny zdarzeń na przejazdach kolejowo-drogowych" - czytamy w opisie pod filmem opublikowanym przez PKP Polskie Linie Kolejowe.
Widzimy wypadek, do którego doszło 20 czerwca około południa na przejeździe kolejowym między stacjami Częstochowa Gnaszyn a Częstochowa Stradom.
Za kierownicą siedział 19-latek
Migało czerwone światło. Kierowca najpierw przekroczył linię przerywaną i stanął w niedozwolonym miejscu. A potem, gdy zatrzymał się za nim autobus, wjechał na tory. Tuż pod pociąg towarowy.
- Autem podróżowało dwóch nastolatków. Za kierownicą siedział 19-latek, pasażerem był 16-latek. Trafili do szpitala z poważnymi obrażeniami - mówi podkomisarz Barbara Poznańska z Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.
Sprawdzą, czy kierowca autobusu nie wywierał presji
Sprawą wypadku zajmuje się prokuratura, która czeka aż PKP PLK prześle nagrania ze zdarzenia.
- Będziemy badać sprawę kompleksowo. Sprawdzimy również, czy kierowca autobusu nie wywierał w jakiś sposób presji na kierowcę auta, skoro ten ruszył, gdy stanął za nim autobus - mówi prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.
Opóźnionych było 50 pociągów
W wyniku wypadku konieczne było wstrzymanie ruchu pociągów na kilka godzin. Wprowadzone zostały objazdy dla pociągów PKP Intercity, a regionalni przewoźnicy wdrożyli zastępczą komunikację autobusową.
"Wstrzymany ruch kolejowy oznaczał ogromne utrudnienia dla setek pasażerów. Łącznie opóźnionych było 50 pociągów pasażerskich na 1405 minut oraz 4 pociągi towarowe na 564 minuty!" - informuje PKP PLK, podkreślając, że co roku na przejazdach kolejowo-drogowych dochodzi do ok. 170 wypadków, w których ginie kilkadziesiąt osób.