Sześcioro nastolatków jechało w osobówce. Czworo trafiło do szpitali

W Dankowicach lądował śmigłowiec LPR
Do Dankowic wezwano śmigłowiec pogotowia
Źródło wideo: Waszym Okiem - Radio Bielsko
Źródło zdj. gł.: Waszym Okiem - Radio Bielsko
We wtorek wieczorem w Dankowicach pod Bielskiem osobówka wylądowała w rowie. Za kierownicą siedziała 17-latka. Autem podróżowało jeszcze pięcioro pasażerów w podobnym wieku. Na miejscu lądował śmigłowiec pogotowia. Dwie osoby przebywają dalej w szpitalu.

Do wypadku doszło we wtorek około godziny 19. Jako pierwsze poinformowało o nim Radio Bielsko. Pięcioosobowe audi wypadło z drogi na łuku przy ul. Kolbego w Dankowicach, wjechało do rowu i uderzyło w drzewo. Za kierownicą siedziała młoda dziewczyna.

- 17-latka nie miała uprawnień do kierowania pojazdami. Wiozła pięciu swoich kompanów w zbliżonym wieku. Po wypadku częściowo się rozpierzchli. Musieliśmy ich znaleźć – przekazał nam oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej podkom. Sławomir Kocur.

Kierująca trafiła do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Karetkami do szpitali przewieziono również trzech pasażerów. Jak informuje Komenda Miejska Straży Pożarnej w Bielsku-Białej, śmigłowiec zadysponowano do dziewczyny ze względu na jej "pogarszający się stan".

Źródło: Google Maps
Źródło: tvn24.pl, Radio Bielsko
Czytaj także: