Katowice

Katowice

Mieszkańcy czterech dzielnic Sosnowca będą mieli dostęp do pitnej wody najwcześniej w sobotę po południu. Zagrożenia bakteriologicznego wprawdzie nie ma, ale mętność wody spada zbyt wolno. Do rurociągu wprowadzone będą specjalistyczne kamery, które mają ustalić przyczynę skażenia.

Zabrzańscy policjanci zatrzymali 14-letniego uciekiniera z Centrum Wsparcia Kryzysowego Dzieci i Młodzieży. – Nieletni m.in. włamał się do dwóch karetek pogotowia i ukradł znajdujący się w nich sprzęt – podaje Marek Wypych, rzecznik policji z Zabrzu.

Na odcinku Dąbrowa Górnicza-Będzin (Śląskie) doszło do usterki urządzeń sterowania ruchem kolejowym. - Z tego powodu pociągi są opóźnione nawet do 40 min – podaje Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP PLK.

- Nie ma gorszego przykładu dla kursanta - komentują instruktorzy jazdy zignorowanie przez egzaminatora leżącego na środku drogi mężczyzny z kulami ortopedycznymi. Ratownicy medyczni, zszokowani ujawnionym nagraniem, mówią: kursantka zdała egamin, także z życia. Ona sama nie chciała komentować całej sprawy.

Groby kopane na miarę, zero wyposażenia (jedynie haftka do zapięcia koszuli), a w nich skazańcy przy których zastosowano zabiegi wampiryczne. "Przeklęty cmentarz" odkryty w Gliwicach to fenomen, największy taki na świecie. – Zło miało nie wrócić do świata żywych – o genezie pochówków wampirycznych mówi w rozmowie z tvn24.pl dr Jacek Pierzak z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.

Kobieta zdająca egzamin na prawo jazdy zauważa leżącego na drodze mężczyznę. Obok niego kule. Na pytanie, czy się zatrzymać, egzaminujący ją mężczyzna odpowiada: - Pijany jest. Jedziemy. - To absolutnie skandaliczne zachowanie - mówi wicedyrektor śląskiego WORD, który zawiadomił prokuraturę o przestępstwie. Egzaminator stracił pracę.

Wampiry czy skazańcy? Kim są pochowani w nietypowy sposób w grobach znalezionych na trasie średnicówki w Gliwicach tego nie wiemy na pewno. Wiemy już za to, że zostali oni ścięci, najprawdopodobniej mieczem. - Kat był mistrzem w swoim fachu, rewelacyjne ścięcie - mówi w rozmowie z tvn24.pl dr Jacek Pierzak z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.

- Nie było zwątpienia w sprawie Szymona z Będzina, policjanci pracowali mimo początkowego umorzenia postępowania - mówił na antenie TVN24 Jacek Bąk, zastępca komendanta policji w Cieszynie. Według niego, policja zrobiła w tej sprawie bardzo dużo. We wtorek przed katowickim sądem okręgowym rozpoczął się proces rodziców dziecka oskarżonych o jego zabójstwo.

Ojciec nagrał bluesowy występ swojej 7-letniej córki smartfonem. Jagoda podbiła serca internautów. Bluesem żyje też jej siostra Martyna, która niebawem wystąpi na Rawa Blues Festival w Katowicach.

"Jarosław R. wrócił zdenerwowany z pracy. Miał zadać dziecku silny cios w brzuch. (...) Od tego dnia, przez trzy kolejne, chłopiec przeżywał męczarnie" - czytamy w akcie oskarżenia przeciwko rodzicom 1,5-letniego Szymona. Kolejne uderzenie pięścią w brzuch trzeciego dnia, według ustaleń biegłych, bardzo przyspieszyło śmierć chłopca. Jego ciało znaleziono w stawie pod Cieszynem. Dziś rozpoczął się proces rodziców chłopca, którzy zostali oskarżeni o doprowadzenie do jego śmierci.

W pierwszym komentarzu po wyroku skazującym Katarzynę W. na 25 lat więzienia jej obrońca, mec. Arkadiusz Ludwiczek, zapowiedział apelację. - Sukcesem będzie to, jeśli dojdziemy w tym postępowaniu do prawdy - powiedział dziennikarzom adwokat. - Na razie to się nam nie udało. Dlatego składamy apelację - tłumaczył. Prokurator Zbigniew Grześkowiak ocenił z kolei, że wyrok w sprawie jest "zwycięstwem całego wymiaru sprawiedliwości".

25 lat więzienia dla Katarzyny W. za zabójstwo półrocznej córki Magdy - taki wyrok wydał katowicki sąd. Oznacza to, że Katarzyna W. będzie mogła ubiegać się o warunkowe wcześniejsze zwolnienie po 15 latach. Prokurator domagał się dla niej dożywocia, a obrońca wnosił o uniewinnienie oskarżonej. Kobieta została uznana winną także sprowadzania śledztwa na fałszywe tory. Wyrok nie jest prawomocny. Obrońca już zapowiedział apelację.

Kierowcy na kilku trasach w woj. śląskim stali w korkach z powodu wypadków, do jakich doszło dzisiaj rano. Całkowicie zablokowana była m.in. droga krajowa nr 94 w Sosnowcu. Obecnie ruch odbywa się już na niej normalnie.

Policjanci z Bytomia zatrzymali trzy osoby, które przyznały się do napadu na kuriera firmy przewozowej i kradzieży przesyłek. Umawiali się oni na płatność przy odbiorze, po czym uciekali z towarem. Jednego z dostarczycieli zastraszyli.

Mieszkanka Jastrzębia-Zdroju po powrocie do domu zastała w kuchni dwie obce osoby. Złodzieje, po czasochłonnym i męczącym plądrowaniu mieszkania, postanowili odpocząć przy lampce szampana.