Owsiak o ochronie zdrowia: Sytuacja jest kryzysowa. O wiele gorsza niż cztery lata temu

TVN24

Jerzy Owsiak w "Faktach po Faktach"tvn24
wideo 2/8

Skoro nie mamy swojej produkcji samolotów, tylko kupujemy je od najlepszych, to kupmy może także pomysł na służbę zdrowia - powiedział w "Faktach po Faktach" Jerzy Owsiak, prezes zarządu fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

OGLĄDAJ CAŁY PROGRAM "FAKTY PO FAKTACH" NA TVN24 GO >

Kwestia ochrony zdrowia jest jednym z głównych tematów toczącej się kampanii przed wyborami do parlamentu. Partie prezentują różne pomysły na poprawę sytuacji.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Sytuacja w służbie zdrowia. Trudne liczby i polityczne recepty na jej uzdrowienie >

Jerzy Owsiak zauważył we wtorek w "Faktach po Faktach", że tak jak cztery lata temu, również teraz w "gorącym okresie przedwyborczym ta działka naszego życia zbiera niesamowite obietnice i projekty, które mówią, ile tych pieniędzy będzie". - To dlaczego tych pieniędzy nie ma teraz? - pytał.

Prezes zarządu fundacji WOŚP powiedział, że "dziwi" się słowom, które padają z ust ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego "pod tytułem: jest dobrze, a nawet będzie lepiej".

Z drugiej strony - jak dodał - "słyszymy, co mówi Janka Ochojska (europosłanka wybrana z listy Koalicji Europejskiej, prezes Polskiej Akcji Humanitarnej)". - Jak nie wierzyć Jance Ochojskiej? Ona tam jest jako pacjent i nie opowiada opowieści z drugiej ręki. Ona tam jest, widzi tych ludzi, którzy siedzą na krzesełkach, którzy dostają kroplówki. To jest coś niewiarygodnego - podkreślił Owsiak.

W poniedziałek w "Faktach po Faktach" lecząca się na nowotwór piersi Ochojska przyznała, że w pewnych kwestiach system leczenia onkologicznego "daje jej w kość". - Widok ludzi czekających na korytarzach, te ciasne korytarze. Ja chodzę o kulach, muszę zawsze poprosić, żeby ktoś przesunął nogi, żebym mogła przejść. Ludzie, którzy siedzą na krzesełkach, bo brakuje dla nich leżanek i kroplówkę dostają na korytarzu. Ludzie nie mają gdzie zjeść posiłku - podkreślała Ochojska.

"Brakuje ludzi"

Owsiak nawiązał również do kadrowych problemów szpitali, w tym do sytuacji w szpitalu pediatrycznym w Bielsku-Białej. - Jeżeli słyszymy, że w Bielsku-Białej wszyscy anestezjolodzy złożyli wypowiedzenie, to jest tak, jakby (posiadać - red.) piękne samochody, a kierowcy mówią: dzisiaj nie pracujemy - powiedział.

Podkreślił, że WOŚP również otrzymuje informacje o zamykanych oddziałach szpitali, gdzie znajduje się sprzęt zakupiony z pieniędzy zebranych przez fundację.

- Jeździmy po szpitalach, które dobrze wyglądają. Bardzo często są już nowoczesne (...), ale brakuje ludzi - zauważył Owsiak.

Dodał, że "może dwa czy trzy (myśliwce-red.) F-35 trzeba poświęcić, bo jednak ważne jest zdrowie Polaków". - Dokładnie widzimy, że nasze urządzenia (zakupione przez WOŚP-red.) są zamieniane na nowe. Nie jest tak, że jakąś działkę postawiliśmy na nogi jak geriatrię i później się nie martwimy, ponieważ już instytucje państwowe wiedzą, co robić - podkreślił.

- Moim zdaniem, naszym zdaniem, jest absolutnie kryzysowa sytuacja (w ochronie zdrowia - red.). O wiele gorsza niż to było cztery lata temu - ocenił.

"Kupmy może także pomysł na służbę zdrowia"

Wskazał, że kolejki do lekarzy są coraz dłuższe. Dodał, iż okazało się, że stworzona przez rząd Zjednoczonej Prawicy sieć szpitali jest "niesprawna".

- Pragniemy wrócić do tego, co było kiedyś, że każde województwo miało swoje pieniądze i tymi pieniędzmi rządziło, wiedziało, ile to kosztuje - ocenił Owsiak.

- Skoro nie mamy swojej produkcji samolotów, tylko kupujemy je od najlepszych, to kupmy może także pomysł na służbę zdrowia. Może musi być skandynawski, może musi być model niemiecki - stwierdził.

Owsiak przyznał, że ma poczucie, iż jako obywatel tego kraju ma małą wiedzę na temat tego, w jaki sposób pieniądze przeznaczane na ochronę zdrowia są rozdzielane. - Jeżeli ktoś mi mówi: damy 160 miliardów (złotych), to zacznijmy je dawać od jutra - stwierdził. - Czy to ma być taka obiecanka, że jeżeli przegramy wybory, to ich nie damy? To skąd je mieliśmy? Jaki mieliśmy na to plan, żeby je mieć? Podzielmy się tą informacją z nami wszystkimi, żebyśmy wiedzieli, gdzie te pieniądze są, jak możemy z nich skorzystać - dodał.

- Jako obywatel tego kraju jestem gotowy ponieść koszty tego, w takim sensie, że zapłacę większy podatek od pieniędzy, które zarabiam (...) na uzdrowienie służby zdrowia, na uzdrowienie sytuacji seniorów - przyznał. Ocenił, że "system jest piekielnie zły" i - jak podkreślił - nad nim trzeba debatować.

Autor: js//kg / Źródło: tvn24