Papież przyjął imię na cześć świętego z XIII w. "Prostota i ewangeliczne świadectwo"

TVN24

Aktualizacja:
tvn24Franciszek z Asyżu (obraz Benozzo Gozzoli)

Wybór imienia Franciszek to bezprecedensowa decyzja. Żaden papież nie miał na imię Franciszek. Już wiadomo, dzięki kardynałowi Dolanowi, którym świętym inspirował się w wyborze imienia nowy papież: postacią świętego Franciszka z Asyżu czy też może świętego Franciszka Ksawerego, jezuity.

Franciszkanie cieszą się z wyboru papieża. "Ma solidnego patrona"
tvn24

Jeszcze w wieczór wyboru papieża, z dziennikarzami spotkał się jeden z uczestników konklawe, kard. Timothy Dolan.

Powiedział, że kard. Bergoglio przyjął imię Franciszek, nawiązując do św. Franciszka z Asyżu.

Rzecznik Watykanu ksiądz Federico Lombardi przyznał, że imię Franciszek wyraża "prostotę i ewangeliczne świadectwo". Taki też, według opinii, ma być sam Jorge Mario Borgoglio. Okazuje się, że nowy papież zazwyczaj jeździł metrem i autobusem, a samolotem latał w klasie ekonomicznej.

- Imię św. Franciszka z Asyżu to symbol wartości ewangelicznych. Należało do pełnego energii Biedaczyny z Asyżu, który swymi ramionami objął i ochronił Kościół. Jest to też imię św. Franciszka Ksawerego, jezuity, który w XVI wieku ewangelizował Japonię, Chiny i Indie. Można zatem mieć nadzieję, że papież z Ameryki Łacińskiej będzie wrażliwy na sprawy Azji, która jest też obszarem wielkich problemów społecznych - ocenia pisarz, publicysta Piotr Wojciechowski.

Zwykle wybór imienia jest pokierowany chęcią kontynuowania pontyfikatu papieża, który wcześniej zdecydował się na to imię. Tym razem jednak, jak twierdzą eksperci, wybór imienia wcześniej niewybranego może oznaczać chęć kontynuacji dzieła właśnie św. Franciszka z Asyżu.

Nawiązał do Jana Pawła II

Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że jednymi z pierwszych słów wypowiedzianych przez papieża Franciszka były te, że kardynałowie "znaleźli papieża 
na końcu świata" - to było nawiązanie do słów, które powiedział po wyborze Jan Paweł II, że jest "z dalekiego kraju".

- Historia zatacza pewne koło, w 1978 roku został wybrany papież z "dalekiego kraju", (...) teraz mamy papieża "z końca świata" - powiedział Marcin Przeciszewski z KAI w TVN24.

Franciszkanie się cieszą

Z wyboru kardynała Jorge Maria Bergoglia na papieża, ale też z wyboru samego imienia cieszą się Franciszkanie z klasztoru w Asyżu. - Tu, w bazylice w Asyżu, w której znajduje się ciało (świętego Franciszka - red.), wybór tego imienia wywołał podziw - powiedział opat klasztoru, ojciec Mauro Gambetti.

- Święty Franciszek wskazuje drogę pokory i ewangelicznej prostoty (...) Tę drogę wskazał nowy papież w swych pierwszych słowach, w jakich zwrócił się do Kościoła - dodał ojciec Gambetti.

Ubóstwo zamiast ziemskich dóbr

Święty Franciszek z Asyżu, który zmarł w roku 1226, kojarzony jest z życiem pełnym prostoty, ponieważ zrezygnował z ziemskich dóbr i wybrał ubóstwo. Był założycielem zakonu franciszkanów.

Autor: abs//kdj/k,gak / Źródło: PAP, Reuters, TVN24