"Szok dla studentów i absolwentów". Uczelnia reaguje na zbrodnię popełnioną przez profesora

TVN24


Uniwersytet Państwowy w Petersburgu powoła ośrodek badań problemów przemocy domowej. To reakcja na zbrodnię popełnioną przez znanego historyka, wykładowcę tej uczelni. Oleg Sokołow przyznał się do zabójstwa swojej kochanki i poćwiartowania jej zwłok.

O powołaniu ośrodka badań nad przemocą domową poinformował Władisław Szczepielkow, szef katedry prawa karnego Uniwersytetu Państwowego w Petersburgu. Podkreślił, że tragiczna śmierć Anastasiji Jeszczenko wywołała szoki u studentów i absolwentów uczelni. Przytoczył dane, że co roku tysiące osób padają w Rosji ofiarą przemocy domowej i że przemoc ta nierzadko prowadzi do zabójstw.

Ośrodek badania problemów przemocy domowej na petersburskiej uczelni byłby pierwszą taką placówką w Rosji. Przewiduje się, że będą w nim pracować prawnicy, psycholodzy, dziennikarze i socjolodzy.

Petycja za odwołaniem władz uczelni

Po tragicznej śmierci Anastasiji Jeszczenko już ponad 80 tysięcy osób podpisało petycję z żądaniem zdymisjonowania władz uniwersytetu. Sygnatariusze apelu uważają, że rektor Nikołaj Kropaczow nie zareagował na skargi dotyczące Olega Sokołowa i że ta bezczynność mogła przyczynić się do tragedii.

Media podają, że na Sokołowa poskarżyła się inna studentka, która była jego partnerką życiową. Kobieta zgłosiła, że gdy chciała od niego odejść, Sokołow pobił ją i próbował udusić.

Sokołow, znany w Petersburgu historyk, znawca epoki napoleońskiej, przyznał się do zabójstwa. Motywem zbrodni - według mediów - miała być zazdrość.

CZYTAJ WIĘCEJ O ZARZUTACH POD ADRESEM SOKOŁOWA>

Autor: mart / Źródło: PAP