Stracili kontrolę nad grillem. Mają zapłacić po 13,5 miliona euro

TVN24

Google EarthPożary w regionie Como były gaszone przez wiele dni na przełomie 2018 i 2019 roku

Twierdzą, że są "kozłami ofiarnymi", a przyczyn pożaru nie można ustalić, jednak sąd dał wiarę ekspertom, którzy nie mają wątpliwości. Dwaj włoscy studenci zostali uznani winnymi spowodowania olbrzymiego pożaru, do którego doszło na przełomie roku w północnej części kraju, w dystrykcie Como. Wszystko przez grilla.

W ostatnich dniach grudnia dwaj studenci przyjechali do domku będącego własnością dziadka jednego z nich. Tam zamierzali świętować nadejście Nowego Roku. 30 grudnia rozpalili grilla, którego konsekwencje w kolejnych dniach dotknęły całego regionu.

Jak ustalili śledczy, młodzi mężczyźni smażyli obiad pod gołym niebem, w środku lasu. Wiatr przeniósł drobiny popiołu wiele metrów dalej. Bardzo sucha pogoda poprzedzających to wydarzenie tygodni doprowadziła do tragedii. Od rozżarzonego popiołu zapaliły się pierwsze liście, a potem drzewa.

Studenci mówili przed sądem, że od razu zadzwonili po strażaków i próbowali gasić pożar od pierwszych chwil, ale to im się nie udało.

Ogień trawił kolejne fragmenty lasu. Wkrótce strażacy walczyli z żywiołem na ziemi i w powietrzu. Ugaszenie pożaru zajęło im kilka dni. Spłonęło tysiąc hektarów lasów na północ od Mediolanu.

Oskarżeni stwierdzili, że są "kozłami ofiarnymi" i władze napiętnowały ich, nie znajdując innej przyczyny zaprószenia ognia, który rozwinąłby się na taką skalę. Ich zdaniem do pożaru doszło z powodu "wielu czynników". Powołani przez sąd biegli odtworzyli jednak ścieżkę ognia. Doprowadziła ich ona do grilla przed domem dziadka.

Sąd zdecydował, że studenci muszą zapłacić za wyrządzone szkody po 13 542 000 euro.

Jak pisze włoski dziennik "La Stampa", wynika to z cennika dotyczącego grzywny, którą według lokalnych przepisów należy zapłacić za zniszczenie jednego metra kwadratowego powierzchni lasu.

Według policji leśnej zobowiązanej do wyliczenia szkód, za powstanie których można było pociągnąć oskarżonych do odpowiedzialności, sąd mógł zdecydować o karze w przedziale 8-40 milionów euro.

- Jaki jest sens w nakładaniu takich administracyjnych sankcji? Przecież wiadomo, że dwóch studentów nie będzie w stanie tego zapłacić - powiedział jednej z obrońców studentów.

Zdaniem prokuratora, ten wyrok to jednak ważny krok. Ludzie muszą zrozumieć, że odpowiadają za środowisko - powiedział, cytowany przez regionalny dziennik "Il Giorno Como".

Autor: adso / Źródło: BBC