Wybory prezydenckie 2020

Rafał Trzaskowski w Płocku 29.06.2020

Musimy mieć prawdziwą debatę; mówiłem, że czekam na pana prezydenta w Płocku - jest mikrofon, będę czekać na prezydenta w każdym kolejnym mieście, bo musimy porozmawiać o problemach i o tym co nas boli, a boli nas monopol tej władzy - mówił w poniedziałek podczas spotkania z wyborcami w Płocku Rafał Trzaskowski.

Kandydat KO podkreslił, że konieczny jest silny, niezależny od partii prezydent, który będzie patrzył władzy na ręce i proponował jasne rozwiązania. - Inaczej ta władza poprowadzi nas nie tylko w złym kierunku, ale poprowadzi nas do Polski, która nie będzie mogła przez lata wyjść z kryzysu gospodarczego i dlatego dzisiaj potrzebna jest równowaga, a nie monopol jednej władzy - podkreślał.

Trzaskowski dodał również, że przez najbliższe dni będzie mówił o dwóch najważniejszych rzeczach - o kwestiach związanych z gospodarką, wychodzeniem z kryzysu, ale również o uczciwości. - Podobno 100 mld zł, 100 mld zł deficytu i dzisiaj widać, że rząd ukrywa przed nami podstawowe fakty i dlatego dzisiaj musi być ktoś, kto będzie rządowi zadawał trudne pytania, kto będzie podsuwał recepty na zadziałanie w tej trudnej sytuacji - mówił. - Już się mówi o masowych zwolnieniach, dlatego musi być ktoś, kto będzie gwarantował kontrolę i ktoś, kto tak jak ja powie: nie ma zgody na podwyższenie podatków, nie ma zgody na nowe podatki, nie ma zgody na masowe zwolnienia" - powiedział.