Perspektywa Piaseckiego

"To nie są dobre momenty, żeby wymierzać kuksańce wszystkim dookoła"

"Perspektywa Piaseckiego" po konferencji rządu, który ogłosił zaostrzenie trzeciego, ogólnopolskiego lockdownu. - Wydaje się, że nie było innego wyjścia. Widać wyraźnie, że polskie statystyki i polska rzeczywistość pandemiczna, nigdy jeszcze nie były tak złe, jak do tej pory. Statystyki zakażeń, ale też statystyki zajętych łóżek, czy zajętych respiratorów są dzisisiaj fatalne, dramatyczne i najgorsze w tej rocznej historii zmagań z pandemią - ocenia Konrad Piasecki. Jak mówi, "statystyki zgonów także nie napawają optymizmem". - Boję się, że przy tej liczbie zakażeń, jaką codziennie obserwujemy, ta statystyka może sięgnąć absolutnie fatalnych i dramatycznych rozmiarów - przyznaje.

 

- Przy okazji pogłębiania i zaostrzania tego lockdownu kolejny raz odniosłem smutne wrażenie, że premier Mateusz Morawiecki przestaje emocjonalnie wytrzymywać to wszystko, co dzieje się dookoła niego. Rozumiem, że to jest potworny stres, potworne napięcie, rozumiem ciężar brania na swoje barki trudnych decyzji, bo te decyzje fatalnie będą owocowały dla polskiej gospodarki, ale to naprawdę nie są dobre momenty, żeby wymierzać kuksańce wszystkim dookoła - komentuje dziennikarz. I ocenia, że "premier - trochę jak takie zwierzę w klatce - kąsa wszystkich, którzy podejdą mu pod kły". - Opozycję, że przeszkadza, że krytykuje, media, że przeszkadzają, że krytykują. Dzisiaj też dostało się prywatnej służbie zdrowia za to, że nie bierze odpowiedzialności za leczenie koronawirusa - wymienia.