Kropka nad i 

Radosław Sikorski

To jest tak, jakby nasza reprezentacja pojechała na mundial i powiedziała "wy tu macie swoje zasady, ale nasz PZPN uchwalił nasze, patriotyczne, polskie zasady gry w piłkę nożną i nam wolno używać ręki w polu karnym". Oni mają do wyboru - albo nas przekonać, że jednak obowiązują wspólne zasady albo gra jest niemożliwa - powiedział w "Kropce nad i" w TVN24 były szef polskiej dyplomacji, a obecnie europoseł Platformy Obywatelskiej Radosław Sikorski. Skomentował w ten sposób sytuację po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że niektóre przepisy prawa UE są niezgodne z polską konstytucją. W reakcji na ten wyrok w niedzielę w wielu polskich miastach i miasteczkach odbyły się prounijne manifestacje. - Z moich rozmów w Parlamencie Europejskim w Strasburgu wynika, że Komisja Europejska skłaniała się raczej do jakiegoś kompromisu, to szło w kierunku kompromisu i to Kaczyński przełożył wajchę i wykonał ten prowokacyjny ruch - mówił Sikorski. Europoseł stwierdził, że całe środowisko obozu władzy przyjęło względem relacji z Unią narrację ministra Zbigniewa Ziobry i jego partii Solidarnej Polski. - Mam wrażenie, że cały PiS jest tak sceptyczny jak Ziobro - powiedział. - Jak oni mówią "po co nam te pieniądze unijne, poradzimy sobie bez nich, albo jak Kaczyński mówi do wsi "słuchajcie, nie przejmujcie się polexitem, jak trzeba to damy wam jeszcze więcej", to znaczy, że on mentalnie jest już poza Unią Europejską. Zresztą nie wiem czy kiedykolwiek w niej był - dodał gość Moniki Olejnik.