Fakty po Faktach

Waldemar Buda, Marcin Bosacki, Ewa Siedlecka, Mirosław Wróblewski

Gdyby Polska była normalnym państwem prawa to premier podałby się do dymisji – stwierdził w "Faktach po Faktach" senator Koalicji Obywatelskiej Marcin Bosacki, komentując dzisiejszy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uchylił zarządzenie Mateusza Morawieckiego w sprawie wyborów kopertowych z 10 maja. W ocenie sądu decyzja premiera "rażąco narusza prawo i została wydana bezpodstawnie". Zdaniem Waldemara Budy (PiS) "nikt nie popełnił żadnego błędu w sposób świadomy". Dodał również, że wyrok jest nieprawomocny, a sytuacja, w której szef rządu podejmował decyzję, była wyjątkowa. Współautor skargi do WSA Mirosław Wróblewski z biura RPO "nie wyobraża sobie, by Naczelny Sąd Administracyjny nie utrzymał wyroku WSA". - Dzisiaj Wojewódzki Sąd Administracyjny potwierdził wszystkie zarzuty Rzecznika Praw Obywatelskich. Wymienił 10 przepisów, które naruszył premier wydając taką decyzję – tłumaczył.

 

Goście Katarzyny Kolendy-Zaleskiej rozmawiali też o powrocie do Sejmu projektu zmian ustawy covidowej, która zapewnia bezkarność urzędniczą pod pretekstem walki z koronawirusem. - Państwo, które z góry uwalnia swoich funkcjonariuszy od odpowiedzialności, jest państwem anarchicznym – oceniła Ewa Siedlecka z "Polityki". Z kolei w ocenie Wróblewskiego "przepisy budzą duże wątpliwości", a przyjęcie ustawy covidowej może "uniemożliwić dochodzenia takich rażących naruszeń prawa, o jakich dziś powiedział Wojewódzki Sąd Administracyjny".