Fakty po Faktach

Katarzyna Kotula, Michał Wawrykiewicz, Michał Kobosko

Idziemy po dobry wynik. Namawiamy do pójścia na wybory tych młodych ludzi, którzy urodzili się w Polsce, która była już w Unii Europejskiej. Oni być może nie pamiętają, nie zwracają na to uwagi. Podsumowujemy to, co się wydarzyło 20 lat temu, kiedy Lewica Polskę do Unii wprowadziła - mówiła Katarzyna Kotula, ministra ds. równości oraz szefowa sztabu wyborczego Lewicy w wyborach do PE. Oceniła, że dla jej ugrupowania może być 3-5 mandatów. - Mamy dobrą reprezentację. Ministrowie konstytucyjni z list Lewicy nie startują, taka była nasza decyzja, zostaliśmy powołani po to, by pracować w rządzie i w nim zostajemy - dodała. Rozmówczyni Anity Werner pytana o to, czy dla liderów partii, to są wybory o być albo nie być, odpowiedziała, że ugrupowanie skupia się na tym, co poprawić. Kotula odniosła się także do obiecanych związków partnerskich. - Wielkim hamulcowym jest Władysław Kosiniak-Kamysz i cała jego formacja - Polskie Stronnictwo Ludowe. Wiemy, że Polska 2050 popiera ten projekt związków partnerskich, który bardzo chciałabym, aby był projektem rządowym, a nie poselskim - wskazała i zaznaczyła, że być może decyzja wicepremiera jest związana ze zbliżającymi się wyborami.

 

W dalszej części "Faktów po Faktach" Michał Wawrykiewicz (kandydat KO do parlamentu europejskiego) oraz Michał Kobosko (Trzecia Droga-Polska 2050, kandydat do parlamentu europejskiego) kontynuowali dyskusję na temat eurowyborów. Odnieśli się także do rozliczania Prawa i Sprawiedliwości i przywracania praworządności.