Ameryka wybiera

Biden: to atak na praworządność

Cytadela wolności, Kapitol, jest atakowany. To atak na przedstawicieli narodu, na policję, na urzędników. To atak na praworządność. To atak na najświętsze przedsięwzięcie, na wykonywanie woli narodu - mówił Joe Biden po tym, jak demonstranci wtargnęli do budynku Kapitolu, gdy zatwierdzano wynik listopadowych wyborów prezydenckich. Doszło do starć z funkcjonariuszami służb. Amerykańskie media poinformowały o jednej osobie postrzelonej i o użyciu gazu łzawiącego wobec demonstrujących. - Dzisiaj przypomniano nam, że demokracja jest krucha. W tej chwili nasza demokracja jest atakowana - dodał prezydent elekt Stanów Zjednoczonych. Wystąpienia zakończył słowami: - Wystarczy, wystarczy, wystarczy.