Ameryka wybiera

Pierwsza debata Donalda Trumpa i Joe Bidena 30.09.2020

Wyczekiwana pierwsza debata między Donaldem Trumpem i Joe Bidenem już na samym początku przerodziła się w ostrą wymianę zdań. Pierwsze pytanie dotyczyło Sądu Najwyższego i następcy sędzi Ruth Bader Ginsburg, potem rozmawiano o reakcji władz na pandemię COVID-19. Joe Biden mówił, że za rządów Trumpa na koronawirusa zmarło ponad 200 tysięcy osób. Zarzucił gospodarzowi Białego Domu bezduszność i to, że nie ma planu jak przeciwdziałać epidemii. - Nigdy nie wykonałbyś takiej pracy, jak my – ripostował Trump. Zirytowany ciągłym przerywaniem mu przez Trumpa Biden w pewnym momencie powiedział do prezydenta: "czy ty zamkniesz się człowieku?". W innych momentach debaty twierdził także, że Trump "jest nieodpowiedzialny i jest po prostu głupcem", a także ponownie zasugerował, by ten zamilkł. Republikanin mówił natomiast, że Bidenie "nie ma nic inteligentnego", a także przypomniał jego słabe wyniki w szkole. W pierwszym z trzech starć rozmawiano również o przeszłość obu polityków, gospodarce, kwestiach rasowych i przemocy na ulicach amerykańskich miast oraz uczciwość procesu wyborczego.

 

Następna debata odbędzie się 15 października, a ostatnia tydzień później. Amerykanie wybiorą prezydenta 3 listopada.

 

Według portalu RealClearPolitics - zliczającego średnią ogólnokrajowych sondaży – pod koniec września Joe Biden wygrywa z Donaldem Trumpem przewagą około 6,7 punktu procentowego. Również w większości kluczowych stanów sondaże wyglądają korzystnie dla Bidena. Demokraci mają spore szanse na odbicie republikanom Arizony, Wisconsin i Michigan. Biden prowadzi też w zapewniającej 20 głosów elektorskich Pensylwanii, w której się urodził, a którą w 2016 roku wygrał Trump. Na Florydzie z 29 głosami elektorskimi, gdzie cztery lata temu również zwyciężył Trump, toczy się zacięta batalia. Przewaga republikanów topnieje też w Georgii i w Teksasie, dotychczas ich bastionach.