Audio: Fakty po Faktach

Szymon Hołownia, dr hab. Iwona Wagner, Andrzej Jagusiewicz, prof. Marek Migalski

Czas trwania 40 min

Kiedy z Odry były już wyławiane tony śniętych ryb, przedstawiciel rządu w województwie dolnośląskim przebywał na urlopie. We wtorek wojewoda Jarosław Obremski wrócił do pracy i wieczorem zorganizowano konferencję z jego udziałem. - Dla mnie troszeczkę niezrozumiała jest struktura administracji rządowej, w której premier wraca z urlopu w piątek, a […] wojewoda siedzi na urlopie do kolejnego wtorku i dopiero dzisiaj się łaskawie objawia. To jest policzek wymierzony w swojego szefa, w premiera – stwierdził w "Faktach po Faktach" Szymon Hołownia, lider partii Polska 2050. – Jak pan wojewoda Obremski nie wie, co trzeba zrobić, to niech poczyta ustawę o wojewodzie. Tam to jest napisane. On powinien natychmiast zareagować po powzięciu pierwszej informacji – podkreślił. Zdaniem Hołowni "w warunkach kryzysu najważniejsza jest informacja". – Oni dzisiaj wychodzą – tak jak wyszła pani Moskwa i cała reszta – i mówią: spłukało się, i my w zasadzie nie widzimy problemu – powiedział. – Rozmawiałam z samorządowcami w piątek, […] którzy mówili, że rano na telekonferencji wojewoda im powiedział, że jeżeli wydadzą ostrzeżenia dla ludności, mogą się spodziewać kroków prawnych. On ich pozwie do sądów za to, że straszą ludzi. A ludzie się dzień wcześniej kąpali w rzece – zauważył. Według Szymona Hołowni "państwo przez te trzy tygodnie było nieobecne, a obywatele wyręczali państwo".

 

Czy istnieje prawdopodobieństwo, że obywatele nie dowiedzą się, co tak naprawdę wydarzyło się w Odrze? – Zaczynam się obawiać, że tak może się zdarzyć. Mam wrażenie, że poszukujemy po omacku. To wrażenie wynika przede wszystkim z tego, że nie ma dobrej informacji, kto bada, co bada, gdzie bada i od kiedy bada – stwierdziła dr hab. Iwona Wagner, ekohydrolog. – Nie jestem optymistką, jeśli chodzi o kolejne dni, miesiące, może lata – podkreśliła. – To zjawisko może się powtórzyć. Może się powtórzyć na Wiśle, może się powtórzyć na Bałtyku. Sinice na Bałtyku są przecież wzdłuż plaż bardzo często. Trzeba przeanalizować wszystko postanowienia wodno-prawne i dostosować do obecnej sytuacji hydrologicznej – powiedział dr Andrzej Jagusiewicz, Główny Inspektor Ochrony Środowiska w latach 2008-2015. Zdaniem gościa Grzegorza Kajdanowicza mamy do czynienia "z zawałem systemu wodnego rzeki Odry".

 

 

O politycznych konsekwencjach katastrofy ekologicznej w Odrze Grzegorz Kajdanowicz rozmawiał z prof. Markiem Migalskim, politologiem. - To, co widzimy na ekranach telewizora, nie poprawi notowań Prawa i Sprawiedliwości, a nawet je pogorszy - powiedział Migalski. - Społeczeństwo się znowu zorganizowało, a państwo spóźnia się ze swoją reakcją i zaczyna wypinać piersi do medali - zauważył. Zdaniem prof. Migalskiego "czas działa na niekorzyść rządu".