Dla polityków PiS ucieczka Zbigniewa Ziobry do kolejnego kraju, czego symbolem stało się opublikowane na naszym portalu zdjęcie, to jest problem. Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek uważa to za sprawę trzeciorzędną. - Ale uciekł przed kim? - pytał dziennikarzy. Jak mówił, Zbigniew Ziobro dostał się do USA legalnie.
Konieczność tłumaczenia się za byłego ministra sprawiedliwości jest dla polityków PiS trudna, kłopotliwa i po prostu niewygodna. Zbigniew Ziobro najpierw przed wymiarem sprawiedliwości ukrywał się na Węgrzech, a w sobotę wyleciał do USA.
Koledzy z partii zarzutów się nie boją
Poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk powiedział, że były prezes Suwerennej Polski jest wolnym człowiekiem i nie ma wobec niego nakazu zatrzymania. To nieprawda - wydano za nim list gończy. Co oznacza, że gdyby pojawił się w Polsce, zostałby zatrzymany i doprowadzony do prokuratury, a tam zostałby przesłuchany i usłyszałby zarzuty.
- Taki problem, że to nie on ściga przestępców, tylko on jest ścigany jako przestępca. To jest tchórz, który uciekł do Stanów Zjednoczonych, bo boi się stanąć przed polskim wymiarem sprawiedliwości - skomentował Paweł Śliz, poseł Polski 2050.
Do tego Zbigniew Ziobro, kiedyś nazywany szeryfem PiS-u, to polityk, który przez lata kreował się na strażnika prawa i sprawiedliwości. To właśnie ten wizerunek przez ostatnie miesiące został poddany surowej weryfikacji. Ziobrze nie pomogły również wypowiedzi innych polityków PiS, którym prokuratura stawia albo chce postawić zarzuty.
- Na pewno się nie będę starał nigdzie o żaden azyl. Niech mnie tutaj sądzą, jak mają ochotę - powiedział były premier Mateusz Morawiecki. - Nie czuję się winny i nie myślę nigdzie czmychać z mojej ojczyzny - oświadczył były prezes Orlenu Daniel Obajtek.
Posła Ziobry nie ma w pracy
Czmychnął jednak Zbigniew Ziobro. - Z punktu widzenia takiego prostego wyborcy minister sprawiedliwości, który nie ma odwagi przyjechać do swojego kraju, gdzie był najdłużej urzędującym ministrem sprawiedliwości, co warto powiedzieć, to śmierdzi z daleka - ocenił były prezydent Aleksander Kwaśniewski.
Politycy PiS muszą tłumaczyć się nie tylko z decyzji swojego posła czy z braku jego obecności w pracy. Wróciła też sprawa konkretnych zarzutów dotyczących Funduszu Sprawiedliwości.
- Ma dwadzieścia kilka zarzutów, bardzo poważnych zarzutów, pospolitych przestępstw, on trafi w końcu przed wymiar sprawiedliwości - ocenił Paweł Śliz. - Nie mam cienia wątpliwości, że z tych dokumentów wyjdzie, że to [śledztwo - red.] jest motywowane czysto politycznie - powiedział poseł PiS Michał Wójcik.
Poseł Zbigniew Ziobro nie pojawił się w Sejmie od ponad pół roku.