Dane z kosmosu pomagają reagować. Polska liderem

Polska wysyła w kosmos kolejne satelity
Polska wysyła w kosmos kolejne satelity. Skorzystają z nich nie tylko wojskowi, ale też służby cywilne
Źródło: Hubert Kijek/Fakty TVN
Okazuje się, że w Europie jesteśmy liderem, a właściwie pionierem w wykorzystaniu danych z kosmosu do reagowania w sytuacjach kryzysowych. Satelity pomagają w podejmowaniu kluczowych decyzji w czasie klęsk żywiołowych i nie tylko. Mamy w tym doświadczenie.

Od teraz strażacy do akcji ruszą z nieoczekiwanym sojusznikiem i pełnym obrazem sytuacji. - Chcielibyśmy, żeby informacja w sytuacji kryzysowej przychodziła w pół godziny - przekazała Monika Krzyżanowska, dyrektor ds. rozwoju biznesu w firmie CloudFerro, zajmującej się się przechowywaniem i przetwarzaniem dużych zbiorów danych satelitarnych.

W takim czasie - dzięki satelitom - strażacy, policjanci i inne służby otrzymają pełen pakiet danych: o skali powodzi, kierunku pożaru czy o tym, gdzie szukać osób pod zawalonym budynkiem.

- Czas na podjęcie decyzji będzie znacznie krótszy i ta decyzja będzie podparta już konkretnymi argumentami - przybliżył bryg. Grzegorz Borowiec z Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej.

Civil Security Hub w Warszawie

Informacji dla służb dostarcza otworzony w Warszawie Civil Security Hub. Mechanizm jest prosty: eksperci biorą kraj pod lupę satelitów, analizują każdy piksel i przekładają kosmiczne dane na język ratowniczych instrukcji. Całość pod egidą Europejskiej Agencji Kosmicznej.

- Polski hub, Civil Security Hub, jest właśnie taką białą myszką, jest eksperymentem, jak zrobić to najbardziej efektywnie - powiedział dr Jakub Ryzenko, szef Centrum Informacji Kryzysowej w Centrum Badań Kosmicznych PAN.

- To centrum ma stać się takim wzorcowym centrum, dlatego że ambicją Unii Europejskiej w tej chwili jest zbudowanie całej sieci takich centrów, które będą w stanie ze sobą współpracować - wyjaśniła Monika Krzyżanowska.

Wybór Polski nie jest przypadkowy - nad Wisłą ma powstać kosmiczny ośrodek ESA poświęcony takim działaniom. W dodatku posiadamy doświadczenie. W trakcie ostatniej powodzi satelity firmy ICEYE monitorowały sytuację i teraz na ich maszynach będzie bazować centrum.

- Już kilkadziesiąt minut po tym, jak zobrazujemy, jesteśmy w stanie dostarczyć informację do hubu czy do służb o tym, gdzie jest woda - powiedział Arkadiusz Radek, producent satelitów ICEYE.

Wszechstronność zastosowań

Polskie ambicje sięgają znacznie dalej niż tylko walka z wielką wodą. - Jest prowadzony monitoring przymarzania roślin i to zarówno ze zdjęć satelitarnych, jak i z dronów. Od razu widzimy, że coś się zadziało - poinformowała prof. Katarzyna Osińska-Skotak z Politechniki Warszawskiej.

- To mogą być zupełnie nieoczekiwane potrzeby. I intencją jest również umieć odpowiadać na właśnie nieoczekiwane wyzwania - powiedział dr Jakub Ryzenko.

W sukurs cywilom idzie też armia, która w zeszłym roku wysłała na orbitę pierwszego polskiego satelitę wojskowego. - My również przygotowujemy się na to, żeby być cywilną częścią dual use [podwójnego - red.] wykorzystania konstelacji wojskowych - oświadczył szef Centrum Informacji Kryzysowej.

Docelowo polska konstelacja ma liczyć dwanaście satelitów. Ostatni z nich trafi na orbitę na początku przyszłego roku.

Czytaj także: