Nagroda Nobla dla Donalda Trumpa? Dotarliśmy do "gotowca", który Amerykanie wysłali do polskiego Sejmu

Gotowiec odpowiedzi do Norweskiego Komitetu Noblowskiego
Nagroda Nobla dla Donalda Trumpa. Dotarliśmy do "gotowca", który Amerykanie wysłali do polskiego Sejmu
Źródło wideo: Katarzyna Kolenda-Zaleska/Fakty TVN
Źródło zdj. gł.: Fakty TVN
Donald Trump bardzo chce otrzymać Pokojową Nagrodę Nobla, a jego polityczni przyjaciele bardzo chcą mu w tym pomóc. Do parlamentów na całym świecie - polskiego też - dotarły prośby z Izby Reprezentantów USA i Knesetu. Dołączony został "gotowiec" do wysłania Norweskiemu Komitetowi Noblowskiemu.

W sobotnich "Faktach po Faktach" TVN24 minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, komentując tę sprawę, powiedział, że to rzecz "zrozumiała i normalna", że się wysyła prośbę do bliskiego kraju sojuszniczego. Zdradził też, że USA w przeszłości stosowały taką praktykę, że kierowały prośbę wraz z załączoną gotową odpowiedzią.

- Gdy byłem jeszcze ministrem obrony (to były lata 2005-2007, prezydentem USA był republikanin George W. Bush - red.), przyszła pierwsza sugestia, abyśmy podpisali umowę o budowie w Polsce bazy tarczy antyrakietowej. To przyszła od razu z projektem odpowiedzi i to można uznać albo za kurtuazję, albo za zachętę, albo gorsza interpretacja to by była taka, że (w mniemaniu USA - red.) może niektóre kraje nie potrafią napisać swojej własnej korespondencji dyplomatycznej, ale to wykluczam tutaj - powiedział gość Katarzyny Kolendy-Zaleskiej.

Radosław Sikorski o prośbie z USA skierowanej do Sejmu
Źródło: Fakty po Faktach TVN24

Radosław Sikorski ocenił, że marszałek Sejm Włodzimierz Czarzasty sprosta zadaniu i będzie wiedział, jak dalej z najnowszą prośbą Amerykanów postępować, nie potrzebując rady szefa MSZ. - W każdym razie nie byłoby dobrze po prostu podpisywać, bo to wtedy nie budzi szacunku - dodał.

- Ja powiedziałem już publicznie, i to nieraz, że jeżeli prezydent Trump doprowadzi do sprawiedliwego pokoju w Ukrainie, to jako minister też mam prawo do nominacji i sam to zrobię - oświadczył Sikorski. Wyjaśnił, że pokój w Ukrainie jest dla Polski ważniejszy niż zakończenie konfliktów wspomnianych w liście do Sejmu.

Szef MSZ zaznaczył ponadto, że oficjalną amerykańską korespondencję należy traktować poważnie, ale jednocześnie ocenił, że wybrana przez administrację Trumpa metoda nie przybliży prezydenta USA do otrzymania Pokojowej Nagrody Nobla.

Osiem osiągnięć Trumpa w gotowej odpowiedzi

Marszałek Sejmu otrzymał list od spikera amerykańskiej Izby Reprezentantów i przewodniczącego izraelskiego Knesetu z prośbą o wsparcie kandydatury Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla.

- Sprawa zostanie przeze mnie rozważona. Swoje stanowisko w tej sprawie przekażę opinii publicznej w poniedziałek - oświadczył Włodzimierz Czarzasty. Dostał nie tylko prośbę o wsparcie nominacji, ale również "gotowiec" odpowiedzi, który ma odesłać do Norweskiego Komitetu Noblowskiego. Wystarczy złożyć podpis i nakleić znaczek.

"Fakty" TVN poznały treść "gotowca", który został, co podkreślamy, dołączony do oficjalnej korespondencji z Izby Reprezentantów i Knesetu.

We wzorze odpowiedzi czytamy, że Donald Trump przez lata był orędownikiem pokoju i jest wzorem przywództwa na arenie globalnej. Jest wymienionych osiem wojen, które miał zakończyć prezydent USA, a następnie podkreślona jest wyjątkowa postawa prezydenta jako męża stanu.

Lista osiągnięć Donalda Trumpa w związku ze wspomnianymi ośmioma konfliktami jest następująca:

"Żadna inna osoba nie zrobiła więcej na rzecz promowania pokoju w 2025 roku niż prezydent Trump. Mało kto w historii, jeśli w ogóle, zrobił więcej na rzecz propagowania sprawy pokoju. I nikt nie jest bardziej godny tego zaszczytu" - czytamy w "gotowcu".

Gotowiec odpowiedzi do Norweskiego Komitetu Noblowskiego
Gotowiec odpowiedzi do Norweskiego Komitetu Noblowskiego
Źródło zdjęcia: Fakty TVN

Obsesja na punkcie Nobla

Z naszych informacji wynika, że Stany Zjednoczone i Izrael wysłały listy z prośbą o nominację Trumpa do wielu parlamentów na świecie, chcąc w ten sposób wywrzeć nacisk na Norweski Komitet Noblowski. W piśmie do Komitetu jest napisane, że "po raz pierwszy we współczesnej historii przewodniczący parlamentów z całego świata zjednoczyli się, mówiąc jednym głosem", aby nominować Donalda Trumpa.

- To, że jakieś państwo występuje do drugiego państwa, do odpowiednich wysokich urzędników, z prośbą o poparcie określonych wniosków, w tym nie ma nic dziwnego - ocenił były ambasador w Niemczech i Francji Andrzej Byrt. Dodał, że dołączenie "gotowca" odpowiedzi to jednak "niestosowne zachowanie".

Tego, że Donald Trump ma obsesję na punkcie Pokojowej Nagrody Nobla, nawet on sam nie ukrywa. Dał temu wyraz, przyjmując medal noblowski od tegorocznej laureatki, wenezuelskiej dysydentki Marii Coriny Machado.

- Oferowała mi go, to bardzo miłe. Mówiła: zakończyłeś osiem wojen i nikt nie zasługuje na tę nagrodę bardziej niż ty w całej historii - powiedział Donald Trump.

PiS jest za, koalicja rządząca przeciw

Jeśli komuś pomysł przyznania Nobla Trumpowi się podoba, to jest to PiS. - Swego czasu Barack Obama otrzymał Pokojowego Nobla na zachętę i taka była oficjalna argumentacja. Myślę, że Donald Trump zrobił o wiele więcej na rzecz pokoju niż Barack Obama - ocenił były europoseł PiS Karol Karski.

Koalicja rządząca radzi, by marszałek prośbę odrzucił. - Nie wyobrażam sobie, że ktokolwiek popierał nominowanie Donalda Trumpa - powiedział poseł Polski 2050 Paweł Śliz. - Nagroda Nobla jest przewidziana dla obrońców praw człowieka - komentował europoseł KO Michał Szczerba. - Nie powinno się nigdy w ten sposób funkcjonować w ramach żadnego sojuszu i żadnego porozumienia, nawet biorąc pod uwagę twardą realpolitik, poprzez różnego rodzaju szantaże - oceniła senator Lewicy Magdalena Biejat.

Marszałek Czarzasty ma konsultować się z Ministrem Spraw Zagranicznych i szefami parlamentów z Europy, którzy dostali podobne prośby o wsparcie. - Zadanie, przed którym stanął marszałek polskiego parlament, jest wyzywające, będzie wymagało refleksji - komentował Andrzej Byrt,

Donald Trump zapowiadał, że wojnę w Ukrainie zakończy w jeden dzień. Rok po inauguracji prezydentury szanse na pokój w tym kraju są nadal niewielkie.

Źródło: Fakty TVN
Czytaj także: