Cristina jeszcze nie może się uśmiechać, ale to w polskim szpitalu nastolatka z dalekiej Angoli odzyskuje nie tylko zdrowie, ale także akceptację samej siebie. - Odzyska zęby. Będzie miała piękny uśmiech, będzie normalnie jeść, i to nam najbardziej przyświecało, żeby spełnić jej marzenie - powiedział Krzysztof Bucholski z Fundacji "Dzieci Afryki".
Podopieczna Fundacji "Dzieci Afryki" zmieniła się nie do poznania. Nie przypomina już tej dziewczyny, która trzy lata temu przyjechała do Polski z ogromnym guzem żuchwy. Nie mogła wówczas normalnie jeść ani rozmawiać.
Przebieg leczenia Cristiny
Leczenia Cristiny podjęli się lekarze z Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie. Medycy zrezygnowali z wynagrodzenia. Podczas trwającej siedem godzin skomplikowanej operacji najpierw usunęli guza, a potem z przeszczepionego fragmentu kości strzałkowej zrekonstruowali żuchwę.
- Przede wszystkim uratowaliśmy jej życie, bo nie ma choroby nowotworowej - podkreślił dr n. med. Maciej Borowiec z Oddziału Chirurgii Szczękowo-Twarzowej Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie.
- Przed operacją bardzo wstydziłam się swojego wyglądu. Teraz chodzę do szkoły, mam koleżanki i mogę spojrzeć na siebie - przyznała Cristina Jene Saini.
Ubocznym skutkiem guza i jego wycięcia była utrata zębów żuchwy. Po powrocie do Angoli Cristina miała kontynuować leczenie, ale tamtejsi lekarze odmówili pomocy. - Lekarze powiedzieli, że to jest dla nich nowa metoda i nie dadzą rady - poinformowała Maria da Graca Cardoso Woźniak, wolontariuszka Fundacji "Dzieci Afryki".
Dlatego Cristina wróciła do Polski. W szpitalu w Olsztynie przechodzi teraz serię badań. Tomografia komputerowa i praca protetyka pomogą zaplanować dalsze leczenie. - Będą to rozwiązania oparte o implanty, czyli specyficzne wszczepy wprowadzane w kość pacjenta - przybliżył dr n. med. Maciej Borowiec.
Marzy, by zostać pielęgniarką
Cristina pochodzi ze skromnej rodziny rolników, których nie byłoby stać na leczenie. - Od czasu operacji Cristina jeszcze nie widziała się z matką, która mieszka 700 kilometrów od stolicy Angoli. Rodzice też chcą podziękować Polsce za pomoc - powiedział Carlos Evaristo Kahilo, brat Cristiny.
Fundacja "Dzieci Afryki" zbiera pieniądze na dalsze leczenie Cristiny. Potrzeba jeszcze co najmniej kilkudziesięciu tysięcy złotych.
WIĘCEJ INFORMACJI O ZBIÓRCE NA STRONIE DZIECIAFRYKI.COM > > >
- Najbardziej dumni jesteśmy z tego, że często jedziemy w różne miejsca Afryki i ludzie kojarzą Polskę z pomocą, i w ten sposób spełnia się nasza misja - powiedział Krzysztof Bucholski.
Cristina wierzy, że dzięki leczeniu będzie nie tylko wyglądać jak jej rówieśniczki, ale też uczyć się i żyć - inaczej niż dzieci na ulicy w Angoli. - Chciałabym zostać pielęgniarką i pomagać chorym z takimi problemami jak moje - zdradziła.
Źródło: Fakty TVN
Źródło zdjęcia głównego: "Fakty" TVN