Portugalczycy pękają z dumy. "Jesteśmy światową potęgą", "wreszcie nadszedł ten czas"

TVN24

PAP/EPA/ETIENNE LAURENTPortugalczycy wygrali dzięki bramce w doliczonym czasie gry

Portugalia światową potęgą - twierdzą media w kraju nowych mistrzów Europy. Finałowa wygrana z gospodarzami turnieju - Francuzami - została przyjęta w ojczyźnie Cristiano Ronaldo z euforią i wielką dumą. "Czekaliśmy tyle lat na ziszczenie się marzenia" - ogłoszono z ulgą.

Portugalczycy wygrali po dogrywce 1:0. Bez pomocy Ronaldo, który z powodu kontuzji zszedł z boiska już w pierwszej połowie spotkania. Gola na wagę tytułu i w ogóle swojego pierwszego w turnieju zdobył w drugiej części Eder. "Niewiele osób spodziewało się, że wygramy z gospodarzem, faworyzowaną Francją, występując bez Cristiano Ronaldo. Chyba nikt nie spodziewał się, że Eder da nam zwycięską bramkę" - ocenili dziennikarze lizbońskiej rozgłośni Antena 1. Wydania online największych dzienników sportowych Portugalii podkreślają nieoczekiwany przebieg finału Euro: "Ronaldo: od łez bólu, po łzy radości", "Eder strzelił… i wszyscy oszaleli", "Portugalia przeszła do historii".

Wielki sukces małego kraju

Wielu portugalskich komentatorów uważa, że trener Santos powinien po powrocie z Euro skorzystać z potencjału zespołu i pracować z nim, aby wygrać mundial. "Kończące się Euro dowiodło, że jesteśmy nie tylko europejską, ale i światową potęgą w piłce nożnej. To niezwykły sukces, małego, liczącego zaledwie 10 milionów osób narodu w najpopularniejszej dyscyplinie sportu na świecie" - ocenili dziennikarze telewizji RTP. Komentatorzy twierdzą, że często krytykujący portugalski "kompleks niższości" Fernando Santos, po zdobyciu mistrzostwa Europy będzie chciał dowieść, że jego kraj jest w stanie sięgnąć po najważniejsze trofeum na świecie. "Wydaje się, że przed portugalską reprezentacją stoi teraz jeden cel – zakwalifikowanie się na mundial w Rosji oraz wygranie tego turnieju. Santos wie, że ma niewiele czasu, aby skorzystać z doświadczonych piłkarzy takich jak Ronaldo, dla których najbliższe mistrzostwa świata będą zapewne ostatnią dużą imprezą przed rozbratem z reprezentacją" - stwierdzili dziennikarze RTP.

Zasługa dwóch pokoleń

Komentatorzy przypominają, że dopiero siódmy udział Portugalii w piłkarskich mistrzostwach Europy okazał się szczęśliwy, a piłkarze z tego iberyjskiego kraju zasłużenie zdobyli trofeum. Odnotowują, że w 1984 i 2000 r. dwukrotnie na drodze do finału stanęli Portugalczykom Francuzi, eliminując ich zespół w dogrywce. "Czekaliśmy tyle lat na ziszczenie się marzenia o mistrzostwie Europy. Wreszcie nadszedł ten czas i to właśnie przeciwko Francji, na ich stadionie. Wiele w tym zasługi trenera Santosa, który już przed dwoma laty, zaraz po objęciu reprezentacji, obwieścił, że będzie dążył do wygrania Euro" - przypomniała telewizja TVI24. Z kolei "Radio Renascenca" wskazało, że sukcesem trenera było udane połączenie dwóch pokoleń, jednego z Cristiano Ronaldo, Ricardo Carvalho, Ricardo Quaresmą i Pepe na czele oraz drugiego, młodszego, którego przedstawicielem jest 18-letni Renato Sanches.

Autor: TG/kk / Źródło: sport.tvn24.pl, PAP