Ronaldo dogonił Platiniego i śrubuje kolejne rekordy

TVN24

Henri Szwarc/ABACA/East News, PAP/EPARonaldo dogonił Platiniego

Portugalia awansowała do finału Euro 2016, a jej kapitan Cristiano Ronaldo zapisał się w annałach europejskiego futbolu. Gwiazdor Realu Madryt dał swojemu zespołowi prowadzenie w meczu z Walią strzelając swojego dziewiątego gola w mistrzostwach Europy.

Środowy gol był trzecim strzelonym przez Ronaldo w tym turnieju. W sumie Portugalczyk od Euro 2004 zapisał ich na swoim koncie dziewięć i wyrównał rekord Michela Platiniego.

Warto jednak podkreślić, że Francuz wszystkie dziewięć bramek zdobył na jednej imprezie - w 1984 roku. Co ciekawe, obaj tylko po dwa razy wpisywali się na listę strzelców w fazie pucharowej, tyle że Platini spotkania na tym poziomie rozegrał właśnie tylko dwa (półfinał i finał), a Ronaldo osiem.

Rekord występów

Bo żaden inny zawodnik nie rozegrał w mistrzostwach Europy tylu meczów co piłkarz Realu. Ma ich na koncie już dwadzieścia i na pewno przynajmniej do 2020 roku nikt go nie dogoni - kolejni w rankingu są Bastian Schweinsteiger i Gianluigi Buffon z siedemnastoma, tyle że pierwszy może jeszcze zagrać maksymalnie dwa razy, a drugi już odpadł.

Nic więc dziwnego, że Ronaldo dzierży też rekord największej liczby minut rozegranych w turniejach finałowych - 1768. Warto podkreślić, że te wyniki może jeszcze poprawić, bo nie tylko zagra o tytuł, ale przede wszystkim ma 31 lat, więc śmiało może jeszcze wystąpić za cztery lata.

Jeśli tak by się stało, zostałby samotnym liderem pod względem liczby imprez, w których zagrał. Jak dotąd pięć razy na mistrzostwach Europy nie występował jeszcze nikt, po cztery starty obok Portugalczyka ma jeszcze osiemnastu graczy.

Nie będzie najmłodszym

Na pewno w niedzielę Ronaldo straci jeden rekord. Dotychczas to on był najmłodszym graczem, który wystąpił w finale ME - 4 lipca 2004 roku miał 19 lat i 150 dni. Teraz przebije go kolega z zespołu Renato Sanches, który dopiero 18 sierpnia będzie miał 19. urodziny. No chyba że nie zagra w meczu o tytuł, co jest jednak nieprawdopodobne.

Autor: iwan / Źródło: sport.tvn24.pl