Nieudane spotkanie Trumpa z demokratami. Prezydent wyszedł po trzech minutach

TVN24


Donald Trump wyszedł nagle w środę ze spotkania z przywódcami demokratów w Białym Domu, podczas którego omawiane miały być wydatki na infrastrukturę. Wcześniej tego dnia prezydent w serii tweetów oskarżył ich o "polowanie na czarownice".

Donald Trump pojawił się na spotkaniu, powiedział, że "nie można pracować w tych warunkach”, po czym wyszedł i udał się do Ogrodu Różanego, gdzie personel Białego Domu zgromadził dziennikarzy i kamery. Jego wizyta trwała trzy minuty.

Prezydent oznajmił przedstawicielom mediów, że był przygotowany, by rozmawiać o finansowaniu infrastruktury, handlu i innych kwestiach, ale nie mógł tego zrobić, ponieważ przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi powiedziała "coś strasznego".

Trump zażądał też, aby demokraci "przerwali udawane śledztwa" w sprawie Russiagate.

Zdaniem demokratów zachowanie prezydenta było zaplanowane, ponieważ Trump już parokrotnie postąpił w ten sposób, robiąc z tego wydarzenie medialne.

Trump blokuje przesłuchanie

Według Reutersa, między demokratami w Kongresie a Białym Domem toczy się coraz bardziej zacięta walka o to, czy Izba Reprezentantów ma prawo prowadzić dochodzenia dotyczące prezydenta, jego finansów, afery Russiagate oraz zarzutu, że Trump utrudniał działanie wymiaru sprawiedliwości w tej sprawie.

Nancy Pelosi powiedziała w środę, że prezydent jest "zamieszany w zacieranie śladów" afery związanej z domniemanym ingerowaniem Rosji w wybory 2016 roku. Szefowa demokratów w Izbie skomentowała w ten sposób fakt, że Trump nie pozwolił, by przed komisją ds. sądownictwa stanął we wtorek były prawnik Białego Domu Donald McGahn.

McGahn nie stawił się, ponieważ zastosował się do instrukcji Trumpa, który zapowiedział blokowanie wszystkich wezwań Kongresu na przesłuchania byłych lub obecnych członków jego administracji.

"Nielegalne polowanie na czarownice"

Odpowiadając na te oskarżenia, Donald Trump oświadczył, że jest "najbardziej przejrzystym prezydentem w historii USA".

Trump wysłał w środę całą serię tweetów oskarżających demokratów o "polowanie na czarownice", ponieważ przewodniczący komisji, demokrata Jerry Nadler, zagroził pociągnięciem McGahna do odpowiedzialności karnej pod zarzutem obrazy Kongresu.

Prezydent napisał, że McGahnowi "należy wybaczyć, że nie stawił się przed Nadlerem w jego dramacie pseudo-impeachmentu!".

Spór między Trumpem a Kongresem

Komisje Izby domagają się też przekazania im w całości raportu prokuratora specjalnego Roberta Muellera. Raport ten został udostępniony przez resort sprawiedliwości w wersji skróconej i zredagowanej. Komisja sprawiedliwości była już skłonna wystosować do sekretarza wezwanie, ale w środę rano okazało się, że resort zacznie stopniowo przekazywać Kongresowi materiały z raportu, w tym dokumenty kontrwywiadu i wywiadów zagranicznych.

Kolejnym punktem spornym jest kwestia ujawnienia dokumentów finansowych Trumpa, a zwłaszcza jego zeznań podatkowych. Prezydent konsekwentnie odmawia ich ujawnienia, mimo żądań Kongresu.

We wtorek odwołał się od decyzji sądu federalnego, który nakazał mu udostępnić te dokumenty komisji nadzoru Izby Reprezentantów.

Autor: ft//plw / Źródło: PAP