Kongresmen do góry nogami. "Przynajmniej nie jest kotem!"

TVN24 | Ciekawostki

Autor:
akw\mtom
Źródło:
CNN, Reuters, tvn24.pl

Członek amerykańskiej Izby Reprezentantów, kongresmen Tom Emmer pojawił się do góry nogami podczas komisji amerykańskiego parlamentu. - Wszystko w porządku? - pytała przewodnicząca dyskusji. - Czy to jakiś rodzaj metafory? - dopytywali politycy obecni na spotkaniu. Wszystko działo się niedługo po tym, gdy sieć podbiło nagranie amerykańskiego sędziego, który za sprawą podobnego mechanizmu stał się białym kotem.

Tom Emmer, republikanin z Minnesoty, pojawił się na spotkaniu online komitetu ds. usług finansowych Izby Reprezentantów do góry nogami, na geometrycznym, niebieskim tle. To przez filtr, który omyłkowo włączył lub był już ustawiony w aplikacji do wideokonferencji.

- Panie Emmer? Wszystko w porządku? - wtrąciła podczas jego wystąpienia przewodnicząca komitetu Maxine Waters, demokratka z Kalifornii.

Kiedy inny uczestnik spotkania podpowiedział politykowi, że jest do góry nogami, Tom Emmer odpowiedział bezradnie, że nie wie, jak to naprawić. - Może się pan obrócić w dobrą stronę? - pytała przewodnicząca Waters. - Czy to jakiś rodzaj metafory? - dopytywano z sali.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO

Kongresmen Tom Emmer podczas wideokonferencjiReuters

Problem został sprawnie rozwiązany, a niektórzy z uczestników spotkania porównali problemy techniczne Toma Emmera z niefortunną usterką amerykańskiego sędziego Roda Pontona. - Przynajmniej nie jest kotem! - zażartowano na sali. To nawiązanie do tego, że podczas swojej transmisji Ponton pojawił się na ekranach innych uczestników wideokonferencji jako mały kotek.

CZYTAJ WIĘCEJ: "Wydawało mi się, że ludzie widzieli już wszystko". Sędzia o "adwokocie", który zawojował internet

Sędzia Ponton rozmawiał o zabawnej sytuacji z agencją Reutera: - Jestem prokuratorem okręgowym czwartego co do wielkości hrabstwa w Teksasie, więc dużego. Przyjechałem do innego miasta, Presidio. Zalogowałem się do komputera mojej sekretarki i pojawiłem się na przesłuchaniu o godzinie 11 przez Zoom.

- Pojawiły się twarze wszystkich z wyjątkiem mojej. Moja była kotem. I pomyślałem: "o cholera, co to jest?". Jestem biegły w obsłudze komputera, ale nie jestem technikiem. Nie wiedziałem, jak zdjąć filtr. Tak naprawdę nawet nie wiedziałem, co to jest filtr Zoom - powiedział. Dodał, że jego sekretarka ma dzieci i podejrzewa, że dziecko mogło ustawić filtr. - Mam nadzieję, że każdy może się trochę pośmiać z mojej dzisiejszej wpadki - przyznał sędzia.

- Jestem staroświeckim prawnikiem i lubię występować w sądzie z ludźmi i świadkami na żywo, i tego typu rzeczy. Więc wiele się nauczyliśmy. I mam nadzieję, że podczas następnej rozmowy będę trzymał koty z daleka - żartował.

Autor:akw\mtom

Źródło: CNN, Reuters, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Reuters