Owczarek "kosowski"?

Ciekawostki

Aktualizacja:
ReutersOwczarek "kosowski"

Walka o tożsamość i odrębność Kosowa trwa. I to na wielu frontach. Po ogłoszeniu niezależności od Serbii przed dwoma miesiącami i przyjęciu nowej konstytucji na początku kwietnia, przyszedł czas na bój o własną rasę owczarków.

Owczarki z Szarskiej Płaniny, gór na granicy Kosowa i Macedonii, są jedną z najstarszych ras hodowanych w warunkach naturalnych przez pasterzy. Po raz pierwszy wspomniane przez uczonego Valvasora w 1689 roku jako "illiryjskie psy pasterskie", od rzymskiej nazwy tego regionu - Illirii; do spisu Międzynarodowego Związku Kynologicznego (FCI) weszły w roku 1939 pod tą samą nazwą.

Polityczna ewolucja psiej rasy

W następnych latach, psy - wraz z całym regionem - znalazły się w oku politycznego cyklonu. Ten, mieszając tożsamości grup etnicznych i ich polityczne przynależności, nie oszczędził również zwierząt. I tak, z "illiryjskiego psa pasterskiego" w 1954 roku narodził się nowy, symbolizujący wielkość i integralność lokalnego mocarstwa - jugosłowiański pies pasterski - szarplaninac.

Jego żywot trwał tyle, co i samej titowskiej Jugosławii. Po jej rozpadzie na początku lat 90., swoje roszczenia do nazwy rasy zgłosili Macedończycy, którzy od wieków używali jej do wypasu owiec w górach Szar Płaniny. Na mocy zawartego kompromisu pomiędzy narodami, rasa przeszła kolejny etap ewolucji nominalnej. Jej efektem jest do dzisiaj aktualne określenie - macedońsko-jugosłowiański pies pasterski - szarplaninac.

Kolej na Kosowo?

Wraz z kolejną polityczną zawieruchą zmieniającą kształt granic w regionie, zmienić może się również nazwa tej wiekowej psiej rasy. Kosowarzy przekonani są o swoim wyłącznym prawie do niej i odmawiają go zarówno Serbom, jak i Macedończykom. Uważają, że powstała na terenie Kosowa, tam się rozwijała i tam pozostała czysta, bo w okolicy nie było psów, z którymi szarplaninace mogłyby się mieszać.

Teraz, mieszkańcy Kosowa liczą, że tak jak Stany Zjednoczone i 35 innych państw, tak Międzynarodowy Związek Kynologiczny uzna ich suwerenność.

"Nigdy nie byliśmy traktowani jak równy partner. Mam nadzieję, że teraz to się zmieni i FCI uzna nasze prawa do tej rasy" - mówi kosowski hodowca szarplaninaców Miftar Shabani. I ma nadzieję, że związek powróci do nazwy illiryjski, ale teraz już - owczarek.

Źródło: Reuters, TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Reuters