Niewidzialne gitary

Ciekawostki

ReutersNiewidzialne Deep Purple

Niewidzialne gitary podbijają serca Japończyków. Najnowsza kolekcję tych niezwykłych gadżetów zaprezentowano na dorocznej wystawie zabawek w Tokio.

Niewidzialny Lenny Kravitz w kuszącym wydaniuReuters

"Powietrzne gitary" (z ang. "air guitars") jak zwana jest dyscyplina, w której instrumentaliści, w rytm dzieł wirtuozów, przebierają palcami w powietrzu jest właśnie japońską specjalnością. Obywatele kraju kwitnącej wiśni zdobywają laury na międzynarodowych zawodach i serca wielbicieli w internetowych sewisach wideo.

Teraz jednak, powietrzne gitary nabierają zaczynają nabierać realnego kształtu. Urządzenia, które z gitary mają jedynie główkę lub elektroniczny przetwornik pozwalają zagrać na (prawie) niewidzialnych instrumentach. Dla mniej muzykalnych, ale nieco bardziej dosłownych, miłośników powietrznych gitar, instrumenty imitują jedynie nadmuchane w charakterystyczny kształt, przezroczyste balony. To jednak nie przeszkadza wielbicielom w naśladowaniu ulubionych muzyków i przebierając palcami po niewidzialnych gryfach, czują się jak Hendrix, jak Santana, jak George Harrison...

"Gram sobie, a muzom"Reuters

Powietrzne gitary, mimo że na japońskim topie są teraz, bynajmniej nie zostały wymyślone w kraju kwitnącej wiśni. Pierwsze lokalne konkursy w tej dyscyplinie organizowane były już we wczesnych latach .80 w Szwecji i Stanach Zjednoczonych. Pierwszą dużą imprezę w 1994 roku zorganizowali Brytyjczycy, a od 1996 w fińskim Ouolu konkurencja z udziałem niewidzialnych gitar jest częścią tamtejszego festiwalu muzycznego, dzisiaj już o randze mistrzostw świata. W takich zawodach mogą być różnorodne kryteria oceny, zazwyczaj jednak uwzględniane są: techniczna zawartość - wierność z jaką zawodnik naśladuje gwiazdę, prezencja sceniczna oraz, najbardziej subiektywna - "powietrzność" konkurenta, czyli ocena jego indywidualnego artyzmu. Aktualnym mistrzem świata w powietrznym graniu jest Japończyk Ochi "Dainoji" Yosuke.

Źródło: Reuters, TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Reuters