Ciekawostki

"Jak każdy inny chłopiec mogę być kimkolwiek zechcę". Teo jako raper, ogrodnik, fotograf

Ciekawostki

W projekcie Teoś wciela się w różne role m.in. w rapera
YouTube/Teosomek Teofil AntczakW projekcie Teoś wciela się w różne role m.in. w kucharza i rapera

21 marca to Światowy Dzień Zespołu Downa. Z tej okazji Teo i jego rodzice przygotowali serię zdjęć i filmów, na których przekonują, że chłopiec mimo swojej choroby może być kim chce.

Teo przyszedł na świat 28 września 2013 roku. Rodzice nazwali go Teofil (z wyboru) Ireneusz (po dziadku), jednak chłopiec nazywany jest również Teosomkiem, Trisomitą, Ufiaczkiem itd.

"Być kimkolwiek zechcę"

Projekt, w którym wziął udział Teo, został przeprowadzony z okazji Światowego Dnia Zespołu Downa. Krótkie wideo przygotowali rodzicie chłopca. Nagranie składa się z kilkunastu fotografii, które przedstawiają Teosia w różnych rolach, między innymi rapera, kucharza, sportowca, pływaka, ogrodnika, podróżnika czy fotografa.

Post użytkownika Teosomek.

Post użytkownika Teosomek.

Post użytkownika Teosomek.

Post użytkownika Teosomek.

"W dniu święta mojego dodatkowego chromosomu chciałbym powiedzieć Wam, że tak jak każdy inny chłopiec na świecie mogę być kimkolwiek zechcę" - tak zaczyna się wideo z Teosiem w roli głównej. Głównym celem przedsięwzięcia jest pokazanie, że zarówno Teoś, jak i inne dzieci z zespołem Downa pomimo swojego schorzenia mogą tak jak dzieci zdrowe spełniać swe marzenia i plany, a choroba nie jest powodem do dyskryminacji.

"Chromosom szczęścia"

Najpierw byliśmy w szoku, nie dowierzaliśmy lekarzowi, który poinformował nas o podejrzeniu zespołu. Liczyliśmy, że się pomylił, bo przecież Teo wyglądał "normalnie", tylko te skośne oczy i obniżone napięcie mięśniowe trochę nas niepokoiły. Celina i Łukasz, rodzice Teosia

Chłopiec urodził się jako wcześniak, przez cesarskie cięcie. Po porodzie okazało się, że Teoś cierpi na zespół Downa. Rodzice chłopca nie mogli w to uwierzyć, ponieważ podczas regularnych badań w trakcie ciąży żaden z lekarzy nie zauważył nic niepokojącego. Co więcej – zdaniem rodziców – zapewniano ich, że "na 200 proc. dziecko nie ma ZD".

- Najpierw byliśmy w szoku, nie dowierzaliśmy lekarzowi, który poinformował nas o podejrzeniu zespołu. Liczyliśmy, że się pomylił, bo przecież Teo wyglądał "normalnie", tylko te skośne oczy i obniżone napięcie mięśniowe trochę nas niepokoiły, ale wszakże to wcześniak. Mimo to w ciągu kilku dni wiedzieliśmy prawie wszystko o zespole Downa - wspominają rodzice. Po dokładnych badaniach genetycznych było już pewne, że Teoś urodził się z dodatkowym 21. chromosomem, który niektórzy nazywają "chromosomem szczęścia", bo osoby z zespołem Downa są z reguły bardzo pogodne i radosne.

Pracę z maluchem zaczęli od razu. Były codzienne ćwiczenia, masaże, treningi sensoryczne, a także specjalna dieta dla matek karmiących. Rodzice Teosia dodatkowo przeprowadzili wszystkie najważniejsze badania, które miały wykluczyć duże wady wrodzone: słuchu, wzroku, serca, hormonów. Okazało się, że chłopiec jest od nich wolny.

"Moje możliwości, moje wybory"

Światowy Dzień Zespołu Downa od 2005 roku obchodzony jest 21 marca. Data jest związana z istotą tego genetycznego zaburzenia, czyli trisomią 21. chromosomu. Oznacza to, że osoby z zespołem Downa w 21. parze chromosomów zamiast dwóch mają trzy chromosomy. Od 2012 roku ten dzień obchodzony jest pod patronatem ONZ. Hasło tegorocznych obchodów to: "Moje możliwości, moje wybory - cieszę się pełnymi i równymi prawami oraz rolą w rodzinie".

Tegorocznym symbolem akcji są "skarpetki nie do pary", czyli wirtualna akcja ‪#‎socksbattle4DS. Akcja jest prowadzona od kilku tygodni za pośrednictwem internetu i portali społecznościowych. Niepasujące do siebie, kolorowe skarpetki zakładają osoby publiczne i zupełnie anonimowe, nagrywają filmiki i umieszczają je w sieci. Nominują do wykonania tego zadania kolejne osoby.

- Ten dzień jest po to, by pokazać osoby z zespołem Downa. Nie trzeba się ich bać, są członkami naszego społeczeństwa. Powinniśmy znaleźć w nim dla nich miejsce – powiedział Andrzej Suchcicki ze Stowarzyszenia Bardziej Kochani. Według niego obawy, jakie mają niektórzy ludzie wobec osób z zespołem Downa, wynikają z braku informacji, z oceniania ich jedynie po specyficznym wyglądzie. Dodał, że ma jednak wrażenie, iż świadomość społeczna na temat tego schorzenia wzrasta, zwłaszcza w dużych miastach.

Autor: kl//rzw/kwoj / Źródło: tvn24.pl, PAP, facebook.com/teosomek

Źródło zdjęcia głównego: Facebook/Teosomek

Pozostałe wiadomości