Arłukowicz: Wibratorów używam, ale  w łóżku

TVN24

Aktualizacja:
TVN24Bartosz Arłukowicz zaskoczył swoim wyznaniem

"Bardzo lubię wibratory i nawet ich używam, ale w łóżku, a nie jak Palikot - w TVN-nie" - powiedział na spotkaniu w Bolesławcu (woj. dolnosląskie) poseł Bartosz Arłukowicz, cytowany przez portal istotneinformacje.pl. W rozmowie z tvn24.pl poseł tłumaczył, że "zdanie zostało przekręcone". Z udostępnionego nam przez serwis nagrania wynika jednak, że poseł powiedział dokładnie to, co dziennikarze zacytowali.

Ja bardzo lubię wibratory i nawet ich używam BA2

Jak napisali dziennikarze portalu istotneinformacje.pl, podczas spotkania z działaczami Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Unii Pracy w Bolesławcu (27 maja), Arłukowicz powiedział: "(...) kiedy widzę Palikota, to się denerwuję. Kończy się już czas biegania z wibratorem po studiach telewizyjnych. Ja bardzo lubię wibratory i nawet ich używam. Różnica między mną a Palikotem polega na tym, że ja używam wibratorów w łóżku, a Palikot w TVN-ie. Taka polityka musi się skończyć".

Nie mam pojęcia, czy Bóg istnieje. Prawdopodobnie nikt na tej sali nie wie tego tak do końca. Ale jeśli Bóg jest, to mam z Nim do pogadania, bo trochę narozrabiał BA

"Chciałem zwrócić uwagę na styl uprawiania polityki"

- Nie mam nic przeciwko wibratorom - zaznaczył Bartosz Arłukowicz w rozmowie z tvn24.pl. - Chciałem zwrócić uwagę na styl uprawiania polityki - wyjaśnia. Zapytany, czy rzeczywiście ich używa, odparł, że "nie chce mieszać życia prywatnego z polityką".

Arłukowicz a mniejszości seksualne

Pozostała część spotkania dotyczyła już bardziej konwencjonalnych tematów. Poseł przekonywał, że chce tworzyć "państwo tolerancyjne". – Należy rozumieć to tak, że większość szanuje prawa mniejszości – wyjaśniał. – Daliśmy sobie wmówić, że lewica wspomina dziś jedynie o mniejszościach seksualnych. To jest nieprawda. (...) Powinniśmy też walczyć o prawa kobiet - tłumaczył.

"Kościół jest, był i będzie"

Arłukowicz poruszył również temat relacji środowisk lewicowych z Kościołem. – Kościół jest, był i będzie. Nie możemy iść na wojnę z biskupami, bo ta wojna jest nie do wygrania. I tak naprawdę nie jest w ogóle potrzebna. (...) Nie mam pojęcia, czy Bóg istnieje. Prawdopodobnie nikt na tej sali nie wie tego tak do końca. Ale jeśli Bóg jest, to mam z Nim do pogadania, bo trochę narozrabiał – mówił poseł.

Źródło: istotneinformacje.pl, tvn24.pl