"Wygląda jak g***o, ale ratuje mi życie". Kampania ministerstwa budzi kontrowersje

TVN24

Kampania "Wygląda jak g***o, ale ratuje mi życie” niemieckiego ministerstwa transportuTwitter, Deutsche Verkehrssicherheitsrat
wideo 2/6

To jest żenujące, głupie i seksistowskie ze strony ministra transportu, sprzedawać swoją politykę przy użyciu nagości - skomentowała nową kampanię niemieckiego ministerstwa transportu i infrastruktury cyfrowej europosłanka Maria Noichl z Socjaldemokratycznej Partii Niemiec. Akcję pod hasłem "Wygląda jak g***o, ale ratuje mi życie”, wzywającą rowerzystów do używania kasków, promują zdjęcia modelek i modeli w bieliźnie i kaskach na głowach.

- Naszą nową akcję "Wygląda jak g***o, ale ratuje mi życie” kierujemy do młodych ludzi. Chcemy ich zmotywować do zakładania kasków na głowę, dla ich własnego bezpieczeństwa - komentuje nowy pomysł swojego resortu niemiecki minister transportu Andreas Scheuer z Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU).

Kampania niemieckiego ministerstwa transportu

Kampania ministerstwa transportu i infrastruktury cyfrowej promująca bezpieczną jazdę na rowerze ruszyła w piątek. Billboardy mają się w najbliższych tygodniach pojawić w miastach na terenie całego kraju. Będą na nich zdjęcia autorstwa brytyjskiego fotografa mody Johna Rankina Waddella, znanego w branży jako Rankin.

Kampania "Wygląda jak g***o, ale ratuje mi życie” niemieckiego ministerstwa transportu
Deutsche Verkehrssicherheitsrat

Fotografie przedstawiają modelki i modeli w bieliźnie z kaskami na głowach. Każde ze zdjęć opatrzone jest napisem "Wygląda jak g***o, ale ratuje mi życie” i hashtagiem #helmerettenleben (niem. kaski ratują życie).

Kampania ministerstwa transportu budzi kontrowersje
Deutsche Verkehrssicherheitsrat

- Hasło może nie koresponduje z zazwyczaj formalnym językiem niemieckim, ale dość dobrze wyraża przesłanie kampanii - mówi minister Scheuer.

Politycy komentują

Akcja wzbudziła kontrowersje wśród polityków. Jednak nie ze względu na samo hasło. Maria Noichl z Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SDP) powiedziała w rozmowie z weekendowym wydaniem gazety "Bild", że billboardy "powinny zostać usunięte".

- To jest żenujące, głupie i seksistowskie ze strony ministra transportu, sprzedawać swoją politykę przy użyciu nagości - twierdzi Noichl. I dodaje: - Pieniądze podatników nie powinny być wydawane na plakaty z półnagimi kobietami i mężczyznami. Josephine Ortleb, również z SDP, zauważa, że "dobra kampania nie wymaga traktowania kobiet jak przedmioty, nagiej skóry i seksizmu, żeby uświadomić młodym ludziom, jak bezpiecznie jeździć na rowerze". Kampanię skomentowała także minister ds. rodziny Franziska Giffey (SPD). Na swoim Facebooku opublikowała zdjęcie, na którym widać ją siedzącą na rowerze, ubraną formalnie, z kaskiem na głowie. Fotografię podpisała: "Drogi Andreasie Scheuerze, można być całkowicie ubranym oraz w kasku".

W obronie kampanii

W obronie kampanii stanął Rankin.

- Jeśli spojrzeć się na tę akcję w całości, to jest oczywiście parodia, mająca na celu wywołanie dyskusji, a może i nawet odrobinę kontrowersji, wokół ważnej kwestii. Fakt, że wszyscy o tym mówią, oznacza, że kampania działa! - mówi fotograf w rozmowie z brytyjskim "Daily Mail". Rzecznik ministerstwa transportu jest podobnego zdania. Twierdzi, że "skuteczna kampania dotycząca bezpieczeństwa w ruchu drogowym powinna polaryzować".

#helmerettenleben

Pod hashtagiem promującym kampanię, #helmerettenleben, pojawiają się komentarze internautów - również podzielonych w ocenie akcji. "Pomijając oczywisty mizoginistyczny charakter kampanii. Przesłanie przesuwa odpowiedzialność na ludzi jadących na rowerze, a nie na kierowcę samochodu. Chroni ich moralnie, obwiniając rowerzystę bez kasku” - zauważa jeden z użytkowników Twittera.

Inny internauta pisze natomiast: "Świat potrzebuje więcej zabawy. Brak reklamy to zła reklama".

Autor: jog//mro / Źródło: AP, Deutsche Verkehrssicherheitsrat, Twitter