Jechali do pracy, samochód wpadł do stawu. Zginęło pięć młodych osób

TVN24

Aktualizacja:
Strażacy wyłowili auto ze stawuTVN 24
wideo 2/10

Zginęły dwie 18-latki, dwóch 19-latków i 17-latek. Auto, którym podróżowali, wpadło do stawu w Ciborzu (woj. lubuskie). Wszyscy jechali do pracy.

Do wypadku doszło przed godziną 6. Na trasie Cibórz-Skąpe audi zjechało z drogi i wpadło do pobliskiego stawu.

- Zgłoszenie otrzymaliśmy od innego kierowcy, który zauważył uszkodzone bariery energochłonne i wystający znad lustra wody fragment pojazdu - mówi Marcin Ruciński ze świebodzińskiej policji.

Auto wpadło do stawu
Lubuska Policja
Autem podróżowało pięć osób
TVN 24 Poznań

Jak dodaje, prawdopodobnie na łuku mokrej jezdni kierowca stracił panowanie nad autem.

Nie wiadomo, jak długo samochód znajdował się w wodzie.

Autem podróżowało pięć osób. Na miejscu pojawili się strażacy, policja i pogotowie ratunkowe, lądował też śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Na miejscu trwają działania służb
TVN 24 Poznań

Nikt nie przeżył

Jeden ze strażaków wszedł do wody i podczepił auto do liny, którą wyciągnięto je na brzeg.

- Cztery osoby zostały wyciągnięte z samochodu przez pierwsze zastępy straży pożarnej, natomiast ostatnią musieli podjąć już ratownicy z grupy wodnonurkowej - podaje Dariusz Szymura, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP w Gorzowie Wielkopolskim.

Mimo reanimacji nie udało się uratować żadnej z pięciu osób. Ostatnią ofiarę reanimowano przez 40 minut.

Na miejscu trwają działania służb
Lubuska Policja

Byli zapięci w pasy

Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Świebodzinie. - Ustalono z dużym prawdopodobieństwem, że pojazdem audi kierowała młoda kobieta. Wszystkie zmarłe osoby po wydobyciu pojazdu z wody, w tym kierująca pojazdem, przypięte były pasami bezpieczeństwa - informuje Zbigniew Fąfera, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze. Podróżujący to dwie kobiety i trzech mężczyzn. Jak podaje prokurator, prawdopodobnie jechali oni do pracy w jednym z marketów. - Zginęły dwie 18-latki, dwóch 19-latków i 17-latek. Kobiety pochodziły z okolic Sulechowa, a mężczyźni z powiatu świebodzińskiego – poinformował Fąfera.

Zabezpieczanie śladów po wypadku
Lubuska Policja

Policjanci wspólnie z prokuratorem prowadzili szczegółowe oględziny miejsca zdarzenia, zabezpieczając powstałe ślady, które pomogą w odpowiedzi na pytanie o okoliczności tego zdarzenia.

- Warunki we wtorkowy poranek były trudne, zwłaszcza w tym miejscu. Mokra i śliska nawierzchnia, łuk drogi, słupek rtęci wskazujący na 2-3 stopni Celsjusza, duża wilgotność tego terenu stwarzały trudne warunki dla kierowców. W określeniu bezpośredniej przyczyny śmierci młodych osób z pewnością pomogą zarządzone przez prokuratora badania prosektoryjne - wyjaśnia Marcin Maludy, rzecznik lubuskiej policji.

Odcinek drogi drogi powiatowej Cibórz-Skąpe na czas prowadzonych czynności był nieprzejezdny przez ponad sześć godzin.

Do tragedii doszło w Ciborzu:

Do zdarzenia doszło w Ciborzu
Google Maps

Autor: FC/ec / Źródło: TVN 24 Poznań